Katalog twórców
Mikołaj Piasecki
Toruń

Mikołaj Piasecki

W nie tak dawnych czasach w rodzinie był zwykle jeden aparat fotograficzny i tak, jak wiele innych umiejętności – pasja fotografowania przechodziła z ojca na syna. Czarno – białą ciemnię fotograficzną urządzano w mieszkaniu, najczęściej w łazience. Dziś aparaty cyfrowe i wyspecjalizowane laboratoria globalnych koncernów pozwalają na fotografowanie, przeglądanie i powiększanie zdjęć niemal natychmiast po ich wykonaniu. Niezmiennie ważny jest stosunek rodziców do pierwszych fotograficznych kroków dzieci. Najmłodszym poszukiwaczom sztuki fotografii przeszkadza najczęściej oglądanie złych wzorów fotografowania czerpanych z masowej produkcji filmowej i agresywna grafika komputerowa. Im szybciej uświadomimy najmłodszym fotografom, że należy patrzeć i próbować pokazać swoje patrzenie, fascynację światem, tym lepiej dla ich przyszłej edukacji w rozległej dziedzinie cyfrowych sztuk wizualnych.
Mikołaj Piasecki jest dziś niemal dwunastolatkiem. W IGAFA znajdują się już prezentacje śnieżnych krajobrazów Beskidu jego mamy – Agnieszki i mazurskiej rzeki Krutyni taty – Tomasza Piaseckich. Mikołaj z kolei przesłał zdjęcia wykonane w łódzkiej palmiarni. Jest na nich gąszcz tropikalnej roślinności, sięgający dachu i niewielkie kaktusy, są kwiaty o niezwykłych formach i barwach. Nie ma ludzi, ale człowiek – przyrodnik jest wszędzie obecny. To on sprowadził rośliny z tropików, sadził i nieustannie je pielęgnuje. Zdjęcia Mikołaja Piaseckiego są zarazem piękną metaforą wzajemnego wzrastania i zależności od siebie, a przez to dobrym materiałem dydaktycznym do omówienia pojęć tak istotnych, jak rodzina i społeczeństwo.
Rośliny w palmiarni opatrzone są metrykami, informującymi o gatunku i ich pochodzeniu. Często nie da się ich ominąć podczas zdjęć i na fotografii sterczą gdzieś w rogu. Ilość odcieni zieleni jest ograniczona, tafle szklane zmieniają wiele barw słonecznych promieni. Dodatkowo niektóre ujęcia Mikołaja wykonane są z użyciem lampy błyskowej, która odziera tropikalny las z tajemnicy, ukrytej w światłach i cieniach, jak np. w zdjęciu P720081. Innym razem wbudowana lampa celnie służy do zwiększenia kontrastu między barwą kwiatu i liścia, jak w zdjęciu P7200192. Jeśli tak wygląda początek samodzielnego fotografowania Mikołaja Piaseckiego, to dobrze mu wróży na fotograficzną przyszłość.

Stanisław Jasiński
12.09.2008r.

Dodaj komentarz