Katalog twórców
Artur Lewajew
Toruń

Artur Lewajew

Spójny i jednorodny stylistycznie zestaw zdjęć Artura Lewajewa z Torunia jest ciepłą opowieścią o tym, czym jest, czym może być bliska istota ludzka, dająca tak wiele radości życia. Szacunek do człowieka przenika całość przemyślanego cyklu. Ze swego bogatego dorobku portretowego autor celowo wybrał cyfrowe fotografie czarno – białe.  Ta świadoma stylizacja skłania nas do spojrzenia w przeszłość, ku naszym zdjęciom z dzieciństwa, ku naszym zdjęciom z młodości. Zestaw otwiera fotografia człowieka, który ma kilka dni, tygodni, miesięcy – zaczyna dotykać, czuć zapach, słyszeć, może na swój sposób już rozumieć to, co najlepsze. A najlepszy jest kontakt z drugą, jak najbliższą nam osobą. Świat nie zawsze i nie tylko dla dziecka jest zrozumiały, czasem nas nie rozumie, ale niewielu potrafi zarówno owo zadumanie, ale i fascynację – świadomość bycia fotografowanym – tak umiejętnie przekazać, jak uczynił to Artur Lewajew w dwóch kolejnych zdjęciach. Każda jego praca dowodzi, że potrafi rzecz przy portretowaniu najważniejszą: w różny, ale skuteczny sposób nawiązuje głęboko pozytywny kontakt z osobą portretowaną, co stanowi podstawę udanej sesji zdjęciowej. Artur Lewajew skupia się na właściwym oddaniu oczu osoby portretowanej, gdyż one właśnie ujawniają nasze emocje równie sugestywnie jak gesty czy mowa, której nie ma na fotografii. Prace cechuje przemyślana, mocna kompozycja i właściwy światłocień, podkreślający stan emocjonalny modela.
Zestaw jest wizją kobiecości, widzianą oczami Artura Lewajewa (rocznik 1971) – niemal od momentu narodzin po kobiecość dojrzałą, rówieśniczą. Obrazuje afirmację pełni życia i pewnie dlatego nie ma w nim portretów osób starszych. Zawarte są w nim zdjęcia żony i córki, koleżanek, także dynamiczny portret jednego z kolegów, stanowiący trafny kontrapunkt dla wizerunków kobiecych – zmysłowych, bo jakże mogłoby być inaczej! Nawet mężczyzna na jego zdjęciu wygląda tak, jak chciałyby go widzieć kobiety. W oczach nastolatek zarejestrował niepokój i oczekiwanie. O tym, że potrafi zdobyć się na konieczny dystans wobec własnych poszukiwań i wyrazistych dokonań świadczy ostatnia z prac: dwie dziewczyny z dwoma aparatami fotograficznymi, wyposażonymi w dwie lampy błyskowe, fotografują dwie modelki.  To celowo zainscenizowany żart z fotografowania płci pięknej, która bywa czasem zmęczona, nieprzygotowana do takiego ujęcia. A wtedy fotografów ma dość!

Stanisław Jasiński
31.03.2010r.

Galerie autora