Katalog twórców
Aleksandra Pospieszyńska
Toruń

Aleksandra Pospieszyńska

Jesienny park jest wdzięcznym tematem do fotografowania, nieco melancholijnym, bo przecież niedługo zima i nostalgicznie romantycznym jak wspomnienie lata. Jesienny park pokazać można na wiele sposobów w świetliste czy pochmurne dni. Aleksandra Pospieszyńska ukazała malowniczą jesień jako obraz przenikania życiodajnej zieleni w obumierające żółcienie. Być może stad bierze się wieloznaczny wyraz pasja w tytule zestawu. Niemal wszystkie zdjęcia wykonane są „pod światło”, trafnie wybrany sposób fotografowania wzmacnia kontrast walorowy jej fotografii, tym bardziej, że w większości ujęć urodę świata obrazuje poprzez detal – fragment drzewa, krzewu, kwiatu. Na szczególną uwagę zasługuje zdjęcie nr 2 ukazujące sieć pajęczą, jako niebanalne przywołanie babiego lata. Ujmujące są wierzby nad stawem.
Niektóre makrofotografie mają niewielką głębię ostrości. Nie jest to wielkie uchybienie techniczne, ale warto czasem porównać sobie zdjęcia wykonane przy przysłonie 5,6 i np. 22. Rośliny nie uciekną, lepiej jest wykonać serię zdjęć, a nie tylko pojedyncze ujęcie. Przy makrofotografii natury znaczne różnice dają niewielkie nawet zmiany kata widzenia. W przyszłości z zestawu wyłączyłbym fotografię słonecznika – to nie samosiejka, czy roślina użytkowa, a ozdobna, sadzona w przydomowych ogródkach.

Stanisław Jasiński
25.04.2008r.

 

Aleksandra Pospieszyńska drugi z nadesłanych zestawów zdjęć do IGAFA zatytułowała „Bliżej codzienności”. Przedstawia on zbliżenia, detale, fragmenty przedmiotów codziennego użytku. Jest w nim telefon komórkowy, znaki na banknotach, skarpetka, klucz, okulary, widelec, plecak, otwarta książka, obiektyw radzieckiego niezniszczalnego aparatu analogowego Zenit i w końcu zbity filtr na  (ów?) obiektyw. Poprzednio pokazała swoją „Żółto – zieloną pasję” – serię zdjęć jesiennego parku ukazanego poprzez detal drzew, gałęzi, liści oraz kwiatów. Przedmioty codziennego użytku prowokują swoją natrętną obecnością. Fotograf w plecaku zabiera ze sobą w plener aparat fotograficzny, filtry korekcyjne, instrukcję obsługi, telefon komórkowy, jakieś sztućce, scyzoryk, może nawet kubek i przeciwsłoneczne okulary. Dobrze jest mieć w kieszeni parę złotych, zanim się drzwi zamknie na klucz. Gdy wszystkie rzeczy niezbędne są policzone – ruszamy w drogę!
Natrętna obecność przedmiotów niezbędnych głęboko zakorzenia się w naszej świadomości. Nie przyglądamy się im, ale po prostu używamy. Zestaw fotografii A. Pospieszyńskiej przypomina o ich stałej obecności wśród nas, ale już w formie znaków foto – graficznych. Autorka odwołuje się do naszych zmysłów: dotyk uruchamia obraz klawiatury aparatu, przywołuje miękkość lub szorstkość owej skarpety, słuch – szelest banknotów, odgłos zatrzaskiwanych drzwi i trzask zamka, smak – ów widelec. Nad wszystkim panuje wzrok – nasze okulary – aparat fotograficzny. Fotografia jest takim zespołem symboli – znaków kulturowych odwołujących się do naszych potrzeb.
Warta podkreślenia jest jakość techniczna makrofotografii Oli Pospieszyńskiej. Nie do końca jestem przekonany, co do zdjęć czarno – białych w takim właśnie zestawie. Być może lepiej byłoby pozostawić obrazy natrętnych przedmiotów w ich naturalnych barwach.

Stanisław Jasiński
18.05.2009r.