Zdarzenia, wydarzenia

Biuletyn Informacji Kulturalnej 8-10/2015

Zdarzenia, wydarzenia


Międzynarodowy Festiwal Młodej Muzyki Nowej Słuchalnia – muzyczne znaki czasu. Spektakl. Elektronika w Toruniu

W Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu w Toruniu w dniach 30-31 maja został zainaugurowany Międzynarodowy Festiwal Młodej Muzyki Nowej Słuchalnia – muzyczne znaki czasu. Spektakl. Elektronika zorganizowany wespół ze Stowarzyszeniem Kulturalno-Artystycznym Megafon, w partnerstwie z Austriackim Forum Kultury w Warszawie, Fundacją Muzyczną Harmonie i Hałasy, Stowarzyszeniem Kwadrofonik, sfinansowany ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Austriackiego Forum Kultury w Warszawie oraz Instytutu Muzyki i Tańca.
Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu w Toruniu prezentuje – pisze Aleksandra Mosiołek

twórczość polskich kompozytorów z roczników 70. i 80., tropiąc schodzące się w niej i rozchodzące wątki spektaklu i elektroniki. Jedyny w północnej Polsce festiwal współczesnej muzyki poważnej i jedyny w kraju niemal całoroczny festiwal nowej muzyki pokaże najnowsze projekty (w tym prawykonania) uznanych młodych twórców (Jaskot, Karski, Laskowski, Prasqual, Woźny, Zapała) w dialogu z aktualnie powstającą muzyką zagraniczną (Ablinger, Neuwirth, Sanchez-Verdu, Hosokawa) i klasyką awangardy II połowy XX wieku (Stockhausen, Grisey).
Inspirowana esejem Italo Calvino z jego
Wykładów amerykańskich opera Dominika Karskiego z multimedialną scenografią Pawła Modzelewskiego to słowno-muzyczna fantazja na temat pierwszych telegrafów i ich roli w ukształtowaniu naszego życia pod dyktando prędkości. W wyciszonym, sfragmentaryzowanym utworze na dwa flety, tam tamy i głos oraz taśmę, telegraf gra rolę inspiracji, tematu, a zarazem instrumentu – otwiera nowe światy dźwiękowe, które eksplorują Wiktor Milczarek i Alessandro Facchini w partii taśmy korzystającej z nagrań transatlantyckich kabli. Na fletach zagra Flute O’Clock. Po operze Dominika Karskiego Michal Libera i Alessandro Facchini prezentują wersję na żywo sztuki radiowej Michała Libery & Kelo Invisible City, która reprezentowała Polskę na Ars Acustica 2015.


WYSTAWA NAJCIEKAWSZE EKSPONATY POZYSKANE DO ZBIORÓW MUZEUM OKRĘGOWEGO W TORUNIU W XXI WIEKU

W Muzeum Okręgowym w Toruniu 2 czerwca została otwarta wystawa Najciekawsze eksponaty pozyskane do zbiorów Muzeum Okręgowego w Toruniu w XXI wieku prezentująca – piszą organizatorzy – najciekawsze nabytki, pozyskane do zbiorów od 2001 po 2015 r. Co może być zaskoczeniem, w tym okresie przybyło około 8000 eksponatów, przy czym połowa z nich została zakupiona, połowa zaś pozyskana w darze. Każdy z kustoszy, sprawujących opiekę nad poszczególnymi kolekcjami, wybrał obiekty najbardziej wartościowe naukowo, przy tym piękne, ciekawe, może nawet egzotyczne lub zaskakujące, jak karykatura prof. Jerzego Remera, długoletniego dyrektora Muzeum. Wśród najcenniejszych i najbardziej efektownych nabytków znajduje się zakupiona w końcu 2014 r. bogato zdobiona XVII-wieczna strzelba „cieszynka” oraz para dubeltówek z francuskiej manufaktury królewskiej Ludwika XVI, sygnowanych przez znanego rusznikarza Philippe`a Touprianta. Obok są dzieła malarskie i graficzne, obiekty ze zbioru dokumentów historycznych i fotografii archiwalnych, wyroby sztuki i rzemiosła Orientu, nabytki do kolekcji Domu Mikołaja Kopernika. Przyjęta formuła wystawy daje rzadko spotykaną okazję, aby na niewielkiej przecież przestrzeni zaprezentować całą różnorodność – tematyczną i chronologiczną – zbiorów gromadzonych przez Muzeum.

 


Wojewódzkie Spotkania Teatrów Obrzędu Ludowego w Gostycynie

W Gostycynie 6 czerwca odbywały się zorganizowane przez Kujawsko-Pomorskie Centrum Kultury w Bydgoszczy wespół z Gminnym Ośrodkiem Kultury w Gostycynie Wojewódzkie Spotkania Teatrów Obrzędu Ludowego. Ich celem – pisze Jędrzej Kubiak – jest inspirowanie amatorskich teatrów działających w środowisku wiejskim i małomiasteczkowym do korzystania z dorobku kultury ludowej. Należy zwrócić uwagę na fakt, że każdego roku teatry  prezentują obrzędy o znaczeniu religijnym, magicznym i społecznym. Często też prezentacje teatralne mają charakter towarzyski i zabawowy. Obrzędy były zawsze nieodłącznym elementem wszystkich świąt i cechowały się niezwykle ciekawą, barwną i rozbudowaną formą. Zawsze dbano o to, by pieśni, tańce, zabawy przebiegały według ściśle określonych reguł. (…)

W tym roku w Spotkaniach uczestniczyły zespoły mające w swoim repertuarze m.in. widowiska obrzędowe nawiązujące do lokalnych tradycji ludowych naszego regionu oraz wielopokoleniowe teatry. Do udziału tegorocznym przeglądzie zostały zaproszone: Zespół Folklorystyczny Śmiłowiónki ze Śmiłowic, Teatr Dziecięcy Kruszynka z Kruszyna, Zespół Obrzędowy Witkowiacy z Witkowa, Teatr Obrzędu Ludowego Zaboracy z Brus, Zespół Folklorystyczny Kruszynioki z Kruszyna, Folklorystyczny Zespół Obrzędowy Lubominianki z Boniewa, Zespół Pieśni i Tańca Swojacy z Baruchowa. Wystąpiła Kapela Frantówki z Bysławia. Odbyła się również prezentacja dorobku twórczego uczestników II Pleneru Rzeźbiarsko-Malarskiego Żaga i artystów ludowych z Borów Tucholskich.

 


Jarmark Świętojański w Bydgoszczy

Kujawsko-Pomorskie Centrum Kultury w Bydgoszczy 7 czerwca zaprosiło na bydgoski Stary Rynek na Jarmark Świętojański, organizowany – jak pisze Katarzyna Wolska – od kilkudziesięciu już lat. Jarmark na trwałe wpisał się w pejzaż bydgoskiego starego miasta. Przybierał różne formy i pojawiał się w różnych miejscach: na Wyspie Młyńskiej, Starym Rynku, Rybim Rynku, ale zawsze służył promocji regionalnej kultury, sztuki, rzemiosł i wszelkiej działalności wywodzącej się z tego nurtu.

Sztuka ludowa dziś jest zjawiskiem niszowym, ale w ostatnich latach bujnie rozwijają się rzemiosła i działania garściami czerpiące z ludowej tradycji. Hasło etnodizajn obejmuje twórców, którzy korzystają ze starych tradycyjnych technik, bądź regionalnego zdobnictwa, przetwarzając i rozwijając wątki regionalnej tożsamości.

W tym roku Jarmark znów odbywa się na Starym Rynku, w miejscu, które przez wieki służyło właśnie takim spotkaniom. Pożółkłe fotografie sprzed stu lat ukazują plac wypełniony straganami z przeróżnym towarem i tłumami bydgoszczan. Zaprosiliśmy blisko stu twórców z naszego bogatego kulturowo regionu, całej Polski, a nawet z Litwy. Są to artyści ludowi, rzemieślnicy i dizajnerzy przeróżnych specjalności. Są wśród nich malarze, rzeźbiarze, ceramicy, hafciarki, plecionkarki, twórcy przedmiotów z lnu, filcu, biżuterii i witraży.

Na Jarmarku można skosztować regionalnego jadła robionego według starych receptur i korzystającego z ekologicznych upraw i hodowli, w tym litewskich specjałów: kiełbas, szynek, serów, pachnącego chleba, przyprawionego ziołami, a także placka z miodem, nalewek, piwa.

Zatroszczyliśmy się o miłośników antyków i staroci, którzy z nostalgią spoglądają w przeszłość, a także o osoby poszukujące niepowtarzalnych, jednostkowych etnodizajnerskich przedmiotów, które mogą ozdobić domy, ogrody i nas samych. Nie zapomnieliśmy o dzieciach – na jarmarku można znaleźć drewniane zabawki ludowe, na które patrzymy z sentymentem, a także miłe przytulanki.

Nasza różnorodna rodzima tradycja jest skarbnicą inspiracji dla młodych ludzi. Wspieramy tych, którzy korzystają z tego bogactwa i dlatego na Jarmarku występują dziecięce zespoły folklorystyczne: kujawskie, kaszubskie i pałuckie – Chabry z Olszewki, Bławatki z Chojnic, Złote Łany z Białych Błot, Gwiżdże z Brus.

 


Wystawa Pieczęcie w toruńskim archiwum w Toruniu

W Archiwum Państwowym w Toruniu z okazji Międzynarodowego Dnia Archiwów 9 czerwca została otwarta wystawa Pieczęcie w toruńskim archiwum.

Każdy z nas, kto załatwia dziś jakąkolwiek sprawę w urzędzie – piszą organizatorzy – spotyka się z pieczątkami. Choć ta potoczna nazwa bardzo się dziś rozpowszechniła, należy pamiętać, że poprzedniczkami pieczątek były pieczęcie. Szczególny okres rozkwitu przeżywały w średniowieczu, kiedy stanowiły sposób uwierzytelnienia dokumentu. Pieczęcie bywały różne: z wosku, laku, ołowiu, czerwone, zielone, czarne, okrągłe lub ostroowalne. Wszystkie te typy pieczęci można obejrzeć w Archiwum Państwowym na wystawie Pieczęcie w toruńskim archiwum. Zaprezentowano na niej między innymi bullę papieską, pieczęcie królów polskich, wielkich mistrzów krzyżackich. Nie zabrakło oczywiście „przedstawicielek” miast i rycerstwa. Poza samymi pieczęciami na ekspozycji zaprezentowano także XIX- i XX-wieczne tłoki pieczętne.


Konkurs Wiedzy o Sztuce i Kulturze dla Uczniów Gimnazjum

W Muzeum Okręgowym w Toruniu 10 czerwca odbyło się spotkanie z laureatami Wojewódzkiego Konkursu Wiedzy o Sztuce i Kulturze dla Uczniów Gimnazjum. Konkurs – piszą organizatorzy – jest nową propozycją Muzeum Okręgowego w Toruniu, która spotkała się z pozytywnym odbiorem zarówno wśród uczniów zainteresowanych wiedzą o sztuce, jak też wielu instytucji województwa. Konkurs  został przygotowany przy współpracy: Muzeum Okręgowego im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy, Muzeum im. ks. dra Władysława Łęgi w Grudziądzu, Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku, Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej w Rypinie, zaś patronatem objęła go Kujawsko-Pomorski Kurator Oświaty – Pani Anna Łukaszewska.

 Do pierwszej edycji Konkursu zgłoszonych zostało 73 uczniów z 14 szkół województwa kujawsko-pomorskiego. W styczniu odbywały się eliminacje szkolne, w marcu rejonowe w Bydgoszczy, Rypinie i Toruniu. Eliminacje wojewódzkie Konkursu przeprowadzone zostały 11 maja w Muzeum Okręgowym w Toruniu. Uczniowie musieli wykazać się znajomością: w części pisemnej – kolekcji Muzeum Okręgowego w Toruniu, zaś w części ustnej – najcenniejszych zabytków województwa kujawsko- pomorskiego.

 


WYSTAWA ARCYDZIEŁA SZTUKI JAPOŃSKIEJ W KOLEKCJACH POLSKICH W TORUNIU

 W Muzeum Okręgowym w Toruniu – w Ratuszu Staromiejskim – 12 czerwca została otwarta wystawa poświęconej dawnej sztuce japońskiej z okresu Edo i Meiji Arcydzieła sztuki japońskiej w kolekcjach polskich. Przygotowana z okazji jubileuszu dwudziestolecia Muzeum Manggha – pisze Anna Król – prezentuje dawną sztukę japońską, przede wszystkim z okresu Edo (1603-1868), a także – w nielicznych przykładach – z okresu Meiji (1868–1912): drzeworyty ukiyo-e, malarstwo i rzeźbę, tkaniny, ceramikę, brązy, wyroby z laki, militaria. Na wystawie można zobaczyć ikony sztuki japońskiej, które radykalnie zmieniły sztukę Zachodu. Pierwszym kontaktom Europejczyków ze sztuką japońską towarzyszyło poczucie głębokiej obcości, a co za tym idzie – niezrozumienie i odrzucenie. Specyficznie japońskie kryteria piękna są zasadniczo sprzeczne z tradycją europejską, opartą na klasycznym ideale antyku, a typowe wartości estetyki japońskiej tworzą system pozostający w wyraźnej opozycji względem tradycyjnej estetyki Zachodu – z jej pojęciem idealnego piękna opartego na harmonii, symetrii, rytmie, z zasadą mimesis, postulatem trwałości sztuki, podziałem na sztukę wysoką i użytkową. Japońskie pojęcie piękna silnie naznaczone jest poczuciem przemijania i nietrwałości rzeczy, tudzież związanym z nimi uczuciem melancholii. Jest to piękno tajemnicze, a typowe dla tej sztuki niedopowiedzenie, niejasność i wieloznaczność decydują o jej intuicyjnym odbiorze. Piękne przedmioty: przyprószona złotem laka, brokatowe kimono, złocony parawan, umieszczone w półmroku japońskich wnętrz (nigdy w jaskrawym świetle!), cechować ma powściągliwa elegancja. Z filozofii zen wyrasta koncepcja wyrafinowanej prostoty, która ceni sobie naturalność i „prawdę” materiału (np. surowe drewno, bambus, kamień); podkreśla wartość ubóstwa, a także zużycia rzeczy, na skutek upływu czasu nabierających wszak szlachetnej patyny; akcentuje upodobanie do barw zgaszonych i do naturalnych kolorów ziemi. Także nieregularność i asymetria traktowane są przez Japończyków jako kategorie piękna. Estetyka ogarnia w Japonii wszystkie sfery życia, nie istnieje tu podział na sztukę czystą i przedmioty codziennego użytku. Do rangi dzieła sztuki awansują w ten sposób proste utensylia herbaciane… W tradycji japońskiej codzienność, podporządkowana kategoriom estetycznym, staje się sztuką. Świetnie rozumiał to i szczerze podziwiał Feliks „Manggha” Jasieński: w jego wizji każdy Japończyk jawił się jako artysta wrażliwy na najdrobniejsze przejawy piękna. Dlatego też japońskie arcydzieła ze zbiorów polskich prezentujemy w ośmiu tematycznych przestrzeniach: Prolog, Import i Eksport ilustrują obecność i fascynację sztuką japońską w Europie w XVIII i XIX wieku; Kobieta, Wojownik, Spektakl, Duchowość i Natura zbliżają do odmiennej, inspirującej kultury. Wystawa sztuki japońskiej w zbiorach polskich ma także na celu pokazanie tego, co najciekawsze, najbardziej wartościowe – ma wydobyć różnorodność i bogactwo polskich japoników. Stąd tytułowe „arcydzieła” – mało znane lub zgoła nieznane do tej pory, dziś mają okazję zaistnieć, wydobyte z mroku muzealnych magazynów. Kryterium arcydzieła zastosowanego do sztuki japońskiej użyto intuicyjnie, z perspektywy zachodniej, traktując je jako pomocne, powszechnie zrozumiałe narzędzie do odbioru „innej” tradycji.

 


WYSTAWA NAD ZŁOTO CENNIEJSZE… SKARBY UNIWERSYTETU MIKOŁAJA KOPERNIKA W TORUNIU

W Muzeum Okręgowym w Toruniu – w Ratuszu Staromiejskim – 14 czerwca została otwarta wystawa najcenniejszych książek przechowywanych w Bibliotece Uniwersyteckiej w Toruniu.

Najcenniejsze książki przechowywane w Bibliotece Uniwersyteckiej w Toruniu – pisze Andrzej Mycio – są pokazywane bardzo rzadko, ostatni raz 10 lat temu prezentowane były w Muzeum Uniwersyteckim w Toruniu. Wydaje się, że dekada stanowi wystarczająco długi czas uprawniający do ponownej ekspozycji, jakże wyjątkowych, cymeliów toruńskiej książnicy uniwersyteckiej.

Najważniejszą częścią wystawy jest tak zwana Srebrna Biblioteka księcia Albrechta Hohenzollerna, ostatniego wielkiego mistrza zakonu krzyżackiego i pierwszego świeckiego władcy Prus Książęcych, i jego drugiej żony Anny Marii.

Wystawa prezentuje 15 (12 ze zbiorów Biblioteki UMK i po jednym egzemplarzu z Biblioteki Narodowej w Warszawie, Państwowych Zbiorów Sztuki na Wawelu oraz z Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie) z pierwotnie liczącej 20 opraw kolekcji, które powstały w okresie 1545-1562. Zbiór ten odznacza się wysokimi walorami artystycznymi, stanowi jeden z najcenniejszych zabytków złotnictwa epoki renesansu. Jest zjawiskiem unikatowym, nie znamy bowiem drugiej tak dużej kolekcji książek oprawionych całkowicie w srebro.

W hallu przed Salą Królewską zaprezentowano natomiast efektowne kodeksy rękopiśmienne, rzadkie gotyckie i renesansowe oprawy oraz iluminowane inkunabuły i druki XVI-wieczne. Wszystkie one, podobnie jak Srebrna Biblioteka, pochodzą z Państwowej i Uniwersyteckiej Biblioteki w Królewcu, zdecydowana natomiast ich większość należała w XVI w. do zbiorów księcia Albrechta Hohenzollerna.

 


Wesele Boryny w Kłóbce

W Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku – w Kujawsko-Dobrzyńskim Parku Etnograficznym w Kłóbce – 21 czerwca odbył się festyn folklorystyczny Wesele Boryny z cyklu Z życia dawnej wsi.

Podczas festynu w skansenie gościły – piszą organizatorzy – zespoły z regionu nazywanego historycznie Księstwem Łowickim. Amatorski Zespół Regionalny im. Władysława Reymonta z Lipiec Reymontowskich zaprezentował widowisko folklorystyczne Wesele Boryny na podstawie Chłopów Władysława Reymonta. Lipiecki zespół pokazał najważniejsze elementy obrzędu weselnego, od przybycia drużyny pana młodego, poprzez błogosławieństwo młodych, przywitanie ich po ślubie, po kulminacyjny akt, jakim są oczepiny, a więc moment, w którym na oczach gości młoda panna staje się mężatką, co podkreślają też tańce recepcyjne włączające ją do grona zamężnych kobiet. W inscenizacji Wesela Boryny odnajdujemy zarówno sceny opisane przez Władysława Reymonta w jego powieści, jak i zwyczaje weselne kultywowane w przeszłości we wsi Lipce (obecnie Reymontowskie) oraz w najbliższej okolicy. Zarówno w widowisku weselnym, jak i w występie Dziecięco-Młodzieżowego Zespołu Ludowego Koderki i Kapeli Ludowej z Łowicza można było zobaczyć i usłyszeć wiele tańców i pieśni łowickich. Atrakcją były piękne stroje łowickie, w których wystąpiły zespoły.

Uczestnicy imprezy mogli obejrzeć nowo otwarty obiekt – dwór rodu Orpiszewskich, w którym odtworzono wiernie klimat dawnej siedziby ziemiańskiej oraz zaprezentowano życie i twórczość malarską Marii z Wodzińskich Orpiszewskiej.

 


XIX Międzynarodowy Festiwal Nova Muzyka i Architektura W TORUNIU

Po raz dziewiętnasty w Toruniu, lecz tym razem pod nową nazwą, odbywał się Międzynarodowy Festiwal Nova Muzyka i Architektura. Jego ideą – jest pisali organizatorzy – jest prezentowanie muzyki klasycznej w zabytkowych wnętrzach Torunia. Sponsorem tytularnym tej edycji została toruńska firma Nova Trading. Festiwal odbywał się od 28czerwca do 29sierpnia. Zainaugurowany został podczas Świętem Miasta. W koncercie Wieczór Trzech Tenorów wystąpili wybitni, uznani na arenie międzynarodowej, soliści: Adam Zdunikowski, Tadeusz Szlenkier i Tomasz Kuk wraz z Toruńską Orkiestrą Symfoniczną pod dyrekcją Sławomira Chrzanowskiego. Podczas festiwalu wystąpili znani zagraniczni artyści: Laurence i Daniel Benzakoun (Francja), Carlo Torlontano (Włochy), Miriam Rodriguez Brüllová (Słowacja), Pavol Remenár (solista słowackiej Opery Narodowej), Peter Mante’s Gospel Project (Niemcy), Petri Tapio Mattson, Louna Hosia, Ilpo Laspas (Finlandia). Do Torunia przyjechała elita pianistycznej młodzieży z całego świata, która podczas tegorocznej edycji Paderewski Piano Academy zaprezentuje dzieła największych mistrzów.
‌Dodatkową atrakcją festiwalu były projekcje filmowe (
Pan od muzyki, Kopia mistrza, Rytm to jest to!, Wieczna miłość, Chopin the Space Concert) w Centrum Popularyzacji Kosmosu Planetarium – Toruń, kawiarni Alliance Française w Toruniu, Hanza Cafe oraz sali kinowej Dworu Artusa. Dzieci mogły zwiedzać Toruń z przewodnikiem, który poprowadził je Szlakiem Fryderyka Chopina. W ramach festiwalu odbyły się także wystawy: Architektura Muzyki na Świecie, Wszechstronni Rzemieślnicy i Utalentowani Artyści. Spółdzielnia RZUT 1935-1996 (w ramach festiwalu Tormiar) oraz prezentacja zdjęć astronauty Soichi Noguchi, inspirowanych muzyką Fryderyka Chopina.
‌Sponsorami wydarzenia były Nova Trading oraz EDF Toruń, a Mecenasem Festiwalu, jak co roku, Gmina Miasta Toruń. Współorganizatorami festiwalu były: Samorząd Województwa Kujawsko-Pomorskiego, Narodowe Forum Muzyki we Wrocławiu, Stowarzyszenie Architektów Polskich – oddział w Toruniu.
 


Wystawa malarstwa …bez granic… Dwurnik i Kosek W BYDGOSZCZY

Są ludzie, którzy tworzą podziały, stawiają mury i granice, podążają utartymi ścieżkami, tak w życiu jak i w sztuce – pisze Katarzyna Wolska. – I są niepokorni. Tacy, co pokonują słabości, nieustannie poszukują własnych ścieżek, zapuszczają się na obszary przez innych pogardzane bądź niezauważane. Dwurnik i Kosek, dwa odmienne życiorysy, skrajnie odległe punkty, w których rozpoczynali swoją twórczość. Pierwszy starannie wykształcony malarz, który nie chciał podążać śladami kolegów i profesorów. Szukał inspiracji u samouków, ludzi dla których tworzenie jest aktem niemal fizjologicznym i choć jego burzliwa droga twórcza zahacza o wciąż inne meandry, pierwotne inspiracje tkwią w niej do dziś. Drugi muzyk, któremu nielitościwy los odebrał tę możliwość twórczej wypowiedzi. Zaczął więc malować. Pierwsze mroczne prace powstawały z odpadów, były znakiem zmagania się z własnymi traumami i lękami, sposobem odreagowania. Ale z czasem stawał się twórcą coraz bardziej świadomym w operowaniu warsztatem i sposobie wypowiedzi. Piewca otaczającego świata, obserwujący go ze zjadliwą ironią ale i czułością i uśmiechem. W pięknej lapidarnej malarskiej formie oswaja ludzkie słabości.

I tu spotykają się te dwie z pozoru różne drogi: Dwurnika i Koska. Ich malarska wizja ludzkiego świata przez moment przecina się w tym samym punkcie.

I coraz częściej zauważamy, że sztuka jest tylko dobra albo zła, niezależnie z jakiego źródła wypływa.

Bardzo serdecznie zapraszam na tą niecodzienną wystawę, na której dwa światy na chwilę zlewają się w jedno.

Ekspozycja …bez granic… Dwurnik i Kosek otwarta 30 czerwca to nasza pierwsza wystawa w nowym salonie Kujawsko-Pomorskiego Centrum Kultury, a prace artystów pozyskaliśmy dzięki uprzejmości Muzeum Okręgowego im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy, Muzeum Mazowieckiego w Płocku i Pana Zbigniewa Chlewińskiego.

 


NOWALIJKI – WAKACYJNA WYSTAWA STUDENTÓW SZTUK PIĘKNYCH UMK W TORUNIU

Trzecia Wakacyjna Wystawa Wydziału Sztuk Pięknych Nowalijki – pisze Łukasz Trzaska – była eksponowana w Muzeum Okręgowym w Toruniu – na dziedzińcu Ratusza Staromiejskiego – w dniach od 7-11 lipca.

W 2015 roku Wydział Sztuk Pięknych świętuje swoje 70-lecie. Te 70 lat daje spojrzenie na to, jak wielu młodych, utalentowanych ludzi wyszło spod skrzydeł toruńskiego uniwersytetu, w tym Wydziału Sztuk Pięknych, zdobywając oraz udoskonalając swoje zdolności, wiedzę i technikę. Każdego roku młodzi ludzie opuszczając Wydział Sztuk Pięknych UMK, wyruszają w dalszą podróż przez życie, robiąc jednocześnie miejsce dla nowych, uzdolnionych studentów.  Wystawa Nowalijki ma na celu pokazanie studentów, którzy tak wrośli w tkankę miasta, że nie są tylko kolorową hałastrą, ale prężnie działającym ludźmi z pasjami, pomysłami i o zupełnie odmiennym spojrzeniu na świat. 

Wakacyjna Wystawa Wydziału Sztuk Pięknych Nowalijki wpisała się na dobre w obraz naszego miasta. Wystawa, idealnie komponująca się zabytkowym dziedzińcem Ratusza Staromiejskiego, co roku przyciąga duże grupy zwiedzających. Ta kilkudniowa plenerowa wystawa daje możliwość pokazania się studentom UMK miastu, jego mieszkańcom, a także odwiedzającym nas turystom. Wystawa nie ogranicza się do jednej techniki wykonania prac, ale jest przekrojem przez twórczość studentów różnych kierunków: rzeźby, grafiki warsztatowej, malarstwa, itd. Jednocześnie chcemy dać wszystkim zwiedzającym możliwość obcowania ze sztuką współczesną, która nie jest czymś brzydkim, wręcz przeciwnie: jest nowym spojrzeniem na współczesną estetykę , niesie w sobie piękno, inspirację i przesłanie. A co najważniejsze, jest sztuką młodych ludzi, którzy tworzą z miłości do niej, a nie dla zysku!

 


Wystawa Aniołowie przyjaciół – aneks w Bydgoszczy

W Galerii Autorskiej w Bydgoszczy 25 czerwca została otwarta wystawa obrazów Jacka Solińskiego Aniołowie przyjaciół – aneks, do tekstów: Wojciecha Banacha, Włodzimierza Bykowskiego, Grzegorza Grzmota-Bilskiego, Jarosława Jakubowskiego, ks. Franciszka Kameckiego, Macieja Krzyżana, Krzysztofa Kuczkowskiego, Henryka Majcherka, Kazimierza Rinka, Jerzego Rochowiaka, Piotra Siemaszki, ks. Jana Sochonia, Krzysztofa Szymoniaka, Wiesława Trzeciakowskiego i Zofii Zarębianki.

Jacek Soliński jest grafikiem, malarzem, publicystą, wydawcą. Od 1979 roku prowadzi, wspólnie z Janem Kają, Galerię Autorską w Bydgoszczy oraz przypisane jej wydawnictwo. W latach 80. realizował projekty konceptualne i opublikował własnym sumptem, w technice linorytu, trzy książki unikatowe oraz pięć tomików prozy. Wspólnie z Janem Kają opracował i wydał szereg albumów monograficznych poświęconych artystom plastykom. Jest autorem kilkudziesięciu wystaw indywidualnych. Od 1986 r. realizuje w Galerii Autorskiej swoją coroczną urodzinową wystawę linorytów. Wydał kilkanaście własnych publikacji, w których łączy grafikę z epigramami, modlitwami, poezją i prozą. Zrealizował wiele cykli linorytów oraz cykl malarski 366 aniołów zatytułowany Opiekunowie czasu.

Zdarza się czasem – pisze Jacek Soliński w tekście Mosty dla wyobraźniże w pozazmysłowy sposób odczuwamy obecność aniołów. Czy takie spotkania są wiarygodne? Przyjmujemy różne parametry w rozpoznawaniu przestrzeni duchowej, każdy bada tę rzeczywistość według własnej miary wrażliwości i doświadczeń. Tradycja chrześcijańska, zgodnie z biblijnym przekazem, precyzyjnie określa kierunek tych subiektywnych intuicji. Wszelkie próby uobecnienia duchów czystych stanowią szczególny przekaz – niejako list Opatrzności. Dwadzieścia lat temu, zainspirowany tym porównaniem, poczułem się tak, jakbym był samozwańczym listonoszem przypominającym o innej rzeczywistości. Rozpocząłem malowanie duchowych opiekunów w przekonaniu, że ta osobliwa misja może mieć pozytywne reminiscencje. Po latach mój cykl obrazów Opiekunowie czasu stał się podobny do wielkiej pocztowej skrzynki wypełnionej 366 listami w postaci konterfektów anielskich. Każdy portret przypisany jednemu dniowi roku ma – dzięki dedykacji – swojego adresata. Od drugiej połowy lat 90. ubiegłego wieku, czyli od początku tych malarsko-duchowych rozpoznań „wysyłałem” w delegację wizerunki aniołów, jako życzliwe listy do różnych osób. Malując poczet niebieskich posłańców „spisałem” jednocześnie historię swoich przyjaźni. Ta strategia uniesień zarysowała duchową przestrzeń, w której spotykałem i spotykam ważnych dla mnie ludzi. Inspiracje bywają nieprzewidywalne, są jak olśnienia, nagłe i oszałamiające. Takie bywały często moje kontakty z bliskimi mi osobami. Często to one wyzwalały potrzebę „sportretowania” konkretnego anioła opiekuna. W tych konterfektach zawarte zostały doświadczenia, które pomagały mi wnikliwiej przyglądać się symbiozie równoległych rzeczywistości: widzialnej i niewidzialnej. Wizerunki aniołów stały się moimi znakami zawierzenia i sygnałami łączności dwóch światów. Przez dwie dekady uprawiałem prywatną, malarską angelologię ufny, że te osobliwe obrazy mogą być użyteczne, jako mosty dla wyobraźni.

Twórczość i teologia pomagają zbliżać się do tego, co niewyrażalne. Obie te sfery z kolei zbliżają ku transcendencji. Z pokorą wpatrywałem się więc w tę przestrzeń. Starałem się być sumiennym czeladnikiem, który w otwartości i prostocie poszukuje głębi. W tej wędrówce towarzyszyło mi przekonanie, że każdy, kto pragnie zbliżać się do świata duchowego potrzebuje wizualnego bodźca, jakiejś sugestii, czy „śladu” wskazującego kierunek. Ufny, że te działania mają sens budowałem swoje „przejścia” do innej rzeczywistości. Wizerunki duchów utkane ze świata materii określiłem, jako dobroczynne impulsy służące refleksji, czyli przenikaniu od widzenia ku odczuwaniu. Dlatego obrazy przedstawiające posłańców niebieskich nazwałem otwartymi listami, których przesłanie było jednoznaczne – poruszyć duchową wrażliwość, obudzić wyobraźnię, zaprosić do wejrzenia „dalej”. Z upływem lat rozwijałem swój cykl Opiekunowie czasu. Powstawały kolejne wystawy i podcykle wypełniające wszystkie dni kalendarzowego roku: Aniołowie wybranych dni roku (1998), Aniołowie ukojenia (2005),Aniołowie poetów (2009), Aniołowie filozofów (2010), Aniołowie podróżników (2011), Aniołowie domu (2012), Aniołowie powszednich dni (2012), Aniołowie teologów (2013) i Aniołowie ostatnich dni (2014). Wieńczący całość cyklu zestaw Aniołowie przyjaciół (2015) jest swoistym aneksem uzupełniającym moje duchowo-plastyczne przemyślenia i dedykacje. Łącząc anielskie wizerunki z tekstami przyjaciół żywię nadzieję, że ten szczególny rodzaj symetrii słów i obrazu pobudzi utajoną wrażliwość. Może na dłużej ocaleją powidoki ich szlachetnej obecności?

 


Festyn folklorystyczny Muzyczne pogranicze kultur w skansenie w Kłóbce

W Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku – w Kujawsko-Dobrzyńskim Parku Etnograficznym w Kłóbce 2 sierpnia odbył się festyn folklorystyczny Muzyczne pogranicze kultur z cyklu Z życia dawnej wsi.

Podczas festynu zostaną zaprezentowane – zapowiadali organizatorzy – tradycje ludowego muzykowania, silnie powiązane ze zwyczajami dorocznymi i rodzinnymi, jak i rytmy podwórkowych kapel związanych z folklorem miejskim. Do tradycji kapel kujawskich, które w okresie międzywojennym działały w naszym regionie nawiąże znany Zespół Pieśni i Tańca Kujawy działający przy Radziejowskim Domu Kultury. W jego wykonaniu usłyszymy typowe kujawskie pieśni i melodie wzbogacone układami choreograficznymi. Występ solistki ludowej, Danuty Kaczmarek ze Śmiłowic wprowadzi widza w nastrój dawnych wesel, spotkań rodzinnych, podczas których utalentowane śpiewaczki popisywały się swoimi umiejętnościami wokalnymi.

W programie festynu nie zabraknie też muzykowania typowego dla dawnych kapel żydowskich, które od wieków przygrywały w wiejskich karczmach, dworach i miasteczkach. Ich odrębna kultura budziła ciekawość i po latach stawała się kanwą dla opowieści tworzonych z humorem i dowcipem. Żywiołowy występ członków Towarzystwa Kulturalnego z Brześcia Kujawskiego przybliży nam piosenki i humor żydowski.

Po raz pierwszy w skansenie w Kłóbce zagości włocławska Kapela z Szaconkiem, wykonująca utwory znane z przedwojennych i powojennych ulic i podwórek starej Warszawy, Wilna czy Lwowa. Występ kapeli przeniesie nas do zakamarków miasteczek, podwórek, gdzie spotkać można było muzykantów „wygrywających” wesołe opowieści o bohaterach ulic i przedmieść, „ogrywających” solenizantów płacących zwyczajowe datki.

Uczestnicy imprezy będą mogli obejrzeć otwarty pod koniec maja dwór rodu Orpiszewskich, w którym odtworzono klimat dawnej siedziby ziemiańskiej oraz zaprezentowano życie i twórczość malarską Marii z Wodzińskich Orpiszewskiej – jedynej narzeczonej Fryderyka Chopina i muzy Juliusza Słowackiego.

Na wszystkich czekać będą atrakcje w postaci pokazów zajęć domowych, gospodarskich

i rzemieślniczych. Dzieci zaproszone zostaną na warsztaty plastyczne i konkurs dotyczący tematu imprezy. Tradycyjnie od twórców ludowych i rękodzielników można będzie zakupić oryginalne, niepowtarzalne, ręcznie wykonywane przedmioty, a na stoiskach z tradycyjnym jadłem skosztować kujawskich specjałów.


Opr. J.R.