Radość z twórczej pracy

W Galerii Spotkań Wojewódzkiego Ośrodka Animacji Kultury w Toruniu w pierwszej dekadzie czerwca była eksponowana wystawa podsumowująca kolejny rok akademicki uczestników odbywających się w Ośrodku zajęć Sekcji Plastycznej Toruńskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Jej wernisaż pokazał jak wielkim zainteresowaniem cieszy się twórczość plastyków-amatorów, z jak życzliwą uwagą są przyjmowane ich prace. Podczas tego ciekawego spotkania poprzez … Czytaj dalej Radość z twórczej pracy

Radość z twórczej pracy

W Galerii Spotkań Wojewódzkiego Ośrodka Animacji Kultury w Toruniu w pierwszej dekadzie czerwca była eksponowana wystawa podsumowująca kolejny rok akademicki uczestników odbywających się w Ośrodku zajęć Sekcji Plastycznej Toruńskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Jej wernisaż pokazał jak wielkim zainteresowaniem cieszy się twórczość plastyków-amatorów, z jak życzliwą uwagą są przyjmowane ich prace. Podczas tego ciekawego spotkania poprzez sztukę i wokół sztuki niemal każda z pokazywanych prac była wnikliwie oglądana i omawiana z udziałem autora.

Swoimi dokonaniami dzieliło się blisko sześćdziesięcioro twórców. Pokazali rysunki i obrazy w różnych technikach. Były tu akwarele, akryle, oleje, pastele… Były kolaże. Poszukując najwłaściwszej formy dla wyrażenia swoich osobowości, artyści skłaniali się ku przedstawieniom realistycznym, a także ku uzewnętrznianiu wyobrażeń. Pokazali prace precyzyjnie obmyślane oraz impresje, rysunki i obrazy dopracowane, wręcz wypracowane oraz szkice.

Porównując tegoroczną wystawę z pokazywanymi w poprzednich latach, można dostrzec większą odwagę i śmiałość autorów w wyborze tematów i kształtowaniu form. Widać również, że coraz sprawniej posługują się środkami plastycznymi.

Wystawa była zróżnicowana tematycznie. Liczne były martwe natury, przede wszystkim kompozycje z kwiatami na pierwszym planie. Były kompozycje przedmiotów znajdujących światło i cień. 

Uwagę przyciągały portrety, często tancerek w wytwornych sukniach, kobiet w melancholijnym zamyśleniu. Sportretowany został

Wernisaż wystawy Sekcji Plastycznej Toruńskiego
Uniwersytetu Trzeciego Wieku.
Fot. Jerzy Rochowiak

anioł. Portretowane były zwierzęta, przede wszystkim konie: pędzące, chodzące w koralu, pijące wodę. Zwierzęta były pokazywane w zabawnych sytuacjach – niektóre obrazy zdawały się ilustracjami wesołej bajki. Malarze spoglądali na ptaki, gdy siedziały na gałęziach, na tęczowej wstędze. Wesoły zdawał się kogut w żywych kolorach, inspirowany pewnie ludową wycinanką.

Były pejzaże: przedstawienia natury, urzekających urodą i nastrojem lasów, polan, jezior, rzek i stawów, wiejskich chałup pośród drzew, krzewów, kwiecia. Były spojrzenia na łąki i pola. Co ciekawe, najliczniejsze były obrazy przyrody latem, wczesną wiosną i jesienią, zaś pejzaże zimowe były ujmowane, gdy świeciło słońce. Można więc powiedzieć, że przedstawienia natury były pogodne, bardzo pogodne.

Były przedstawienia miast, zamków, pałaców, kamienic, pasaży, uliczek… Nocą miasto zdawało się zgeometryzowane. Urokliwe było w deszczu, przechodząca dziewczyna osłaniała się parasolką.

Były pokazywane żaglowce na morzu, kutry wyciągnięte na brzeg.

Nierzadko nadwodne trzciny i krzewy odrealniały kształty, kompozycje złożone z kwiatów układały się w formy abstrakcyjne, podobnie jak fragmenty krajobrazu… Stąd już artystom blisko do swobodnej

Wernisaż wystawy Sekcji Plastycznej Toruńskiego
Uniwersytetu Trzeciego Wieku.
Fot. Jerzy Rochowiak

ekspresji, do form abstrakcyjnych, zawierzenia kreatywnej sile plam i kolorów.

Niektórzy artyści podejmowali tematykę historyczną. Nie zabrakło też na wystawie obrazów inspirowanych znanymi dziełami malarskimi, nawet całkiem udanych kopii.

Każdy z uczestników wystawy poprzez rysunki i prace malarskie wyraża czy zaznacza swoje artystyczne upodobania. Nieustannie poszerza zakres swoich umiejętności – twórczych możliwości. Poszczególni autorzy coraz śmielej kreują przedstawianą rzeczywistość. W ich obrazach jest coraz więcej nieoczywistości: zarówno w rysunkach i obrazach, o których można powiedzieć, że pokazują to, co można zobaczyć, co jest miłe dla oka, ciekawe, jak i w pokazujących to, czego nie widać, przynajmniej na pierwszy rzut oka. I pierwsze i drugie odkrywają to, co można zobaczyć, kiedy patrzy się uważnie, wnikliwie… Uważne spojrzenie na otaczający artystów świat można uznać za wyróżnik ich rysunków i dzieł malarskich.

Wernisaż wystawy Sekcji Plastycznej Toruńskiego
Uniwersytetu Trzeciego Wieku.
Fot. Jerzy Rochowiak

Wystawa była nie tylko pokazem dokonań pojmowanych jako unaocznianie warsztatu, umiejętności technicznych, ale też pokazem postaw artystycznych. Dla oglądających była spotkaniem z indywidualnościami, osobowościami, z obszarami cudownej wrażliwości.

Tegoroczna wystawa Sekcji Plastycznej Toruńskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku zalecała się radosnym spojrzeniem na reczywistość. Zalecała się świeżością spojrzeń. Ujmowała wyborem tematów, sposobami ich opracowania, doborem kolorów a przede wszystkim nastrojem eksponowanych prac. Zapewne oddawała atmosferę zajęć, które prowadzą Maria Serwińska-Guttfeld i Wojciech Ociesa.

Wernisaż wystawy Sekcji Plastycznej Toruńskiego
Uniwersytetu Trzeciego Wieku.
Fot. Jerzy Rochowiak

Troszczą się o umiejętności artystów-amatorów, ale i zachęcają ich do odważnej ekspresji i śmiałej kreacji rzeczywistości – liniami, plamami, barwami, światłem, fakturą… Dbają o to, by rysowanie i malowanie było dla autorów obrazów przyjemnością, by znajdowali radość w twórczej pracy. Że ją znajdują, było widać. Podczas wernisażu było też widać, że pozostają skromni, pokorni wobec materii plastycznej. Jeśli cieszyli się osiągnięciami, to wtedy, kiedy ich prace przyciągały uwagę, zatrzymywały.   

W tym roku Toruński Uniwersytet Trzeciego Wieku świętuje trzydziestolecie. Liczy obecnie 1414 słuchaczy działających w 24 sekcjach, wśród nich w Sekcji Plastycznej, która zawiązała się w październiku 1999 roku w Wojewódzkim Ośrodku Animacji Kultury w Toruniu. Artystyczno-pedagogiczną opieką objął nad nie metrykalnie a duchem młodymi adeptami sztuki Marian Nicewicz. Zapoznawał ich z warsztatem artysty plastyka, z różnymi dziedzinami sztuki, zwłaszcza z batikiem, który traktował jako dziedzinę malarstwa a nie sztukę dekoracyjną. Poszerzał zakres ich artystycznych porównań w galeriach i muzeach, na plenerach malarskich. Po jego śmierci od jesieni 2006 roku zajęcia prowadzili Dariusz Delik i Edmund Kłosowski. Od października 2007 roku słuchacze sekcji pracują pod kierunkiem Marii Serwińskiej-Guttfeld, od 2015 roku również pod opieką Wojciecha Ociesy. Spotykają się raz w tygodniu w czterech grupach. Każdy zespół wybiera w swoim gronie opiekuna zajmującego się sprawami organizacyjnymi. Jak pisze Henryka Piekarska w artykule Świat barwą malowany. Jubileusz XX-lecia Sekcji Plastycznych zamieszczonym w wydaniu jubileuszowym periodyku Toruńskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku Trzecia młodość: wszyscy uczestnicy świetnie ze sobą współpracują, nie tylko organizując razem wernisaże i plenery, ale także zmieniając dowolnie grupy plastyczne. Ten fakt jest potwierdzeniem właściwej atmosfery budowanej przez profesorów i plastyków, sprzyjającej indywidualnym rozwojom artystycznym. Organizujemy plenery malarskie, które odbywały się między innymi w Szafarni, Golubiu-Dobrzyniu, Gdańsku i Nieszawie. Współpracujemy z plastykami z innych środowisk. Dodać można, że świetnie rozwija się współpraca plastyków i Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej – Książnicy Kopernikańskiej w Toruniu i Biblioteki Pedagogicznej im. gen. brygady prof. Elżbiety Zawackiej w Toruniu, że wymiernymi sukcesami twórców są nagrody w konkursach plastycznych, że swoje umiejętności doskonalą nie tylko podczas zajęć, ale i warsztatów, m.in. w Galerii i Ośrodku Plastycznej Twórczości Dziecka w Toruniu.

Uczestnicy czerwcowej wystawy w Galerii Spotkań potrafią się cieszyć, potrafią wyrażać swoją radość środkami plastycznymi; urzeczywistniają hasło Toruńskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku: tu nic się nie musi – tu się chce. To początek nie tylko pięknych obrazów, ale i pięknego życia.