Pielgrzymkowy szlak religijny Europejski Szlak Kulturowy

Z opowieści o św. Jakubie Apostole Jakub Apostoł był synem Zebedeusza. Po wniebowstąpieniu Pana nauczał on wiary w Judei i Samarii, później zaś udał się do Hiszpanii, gdzie również głosił słowo Boże. Gdy jednak niewiele mógł tam osiągnąć i pozyskał sobie zaledwie dziewięciu uczniów, powrócił do Judei zabierając siedmiu spośród nich ze sobą, a dwóch … Czytaj dalej Pielgrzymkowy szlak religijny Europejski Szlak Kulturowy

Pielgrzymkowy szlak religijny Europejski Szlak Kulturowy


Z opowieści o św. Jakubie Apostole


Jakub Apostoł był synem Zebedeusza. Po wniebowstąpieniu Pana nauczał on wiary w Judei i Samarii, później zaś udał się do Hiszpanii, gdzie również głosił słowo Boże. Gdy jednak niewiele mógł tam osiągnąć i pozyskał sobie zaledwie dziewięciu uczniów, powrócił do Judei zabierając siedmiu spośród nich ze sobą, a dwóch pozostawił w Hiszpanii, aby tam nauczali. Mistrz Jan Beleth zaś powiada, że Jakub nawrócił tylko jednego człowieka
.

Taki jest początek Legendy na dzień św. Jakuba Starszego Apostoła zamieszczonej w zbiorze Złota legenda Jakuba de Voragine. Dalej pisze on o zmaganiach św. Jakuba ze wspomaganym przez diabły czarnoksiężnikiem Hermogenesem, zakończonych jego nawróceniem, o ścięciu z rozkazu Heroda Agryppy: Jakuba wraz z nawróconym i przezeń ochrzczonym Josiasem. Św. Jakub – pisze Jakub de Voragine – został ścięty 25 marca, w dniu Zwiastowania Pańskiego. 25 lipca ciało jego przeniesiono do Komposteli, a pochowano dopiero 30 grudnia, ponieważ budowa jego grobu trwała aż do grudnia. Kościół jednak uznał za najodpowiedniejsze, aby święto jego obchodzone było powszechnie 25 lipca. Za Janem Belethem autor Złotej legendy opowiada, że ponieważ Żydzi w Jerozolimie nie zgadzali się na pochowanie tam św. Jakuba, jego uczniowie umieścili jego ciało na okręcie, który – przez nikogo nie kierowany – dopłynął do Galicji w królestwie Lupy, zrazu niechętnej pochowaniu świętego w swoim kraju. Cudowne wydarzenia sprawiły, że uwierzyła i stała się chrześcijanką. Następnie (…) pałac swój oddała na kościół św. Jakuba i hojnie go wyposażyła. Później do końca życia spełniała dobre uczynki.

foto

 

Legenda na dzień św. Jakuba Starszego Apostoła nie jest jedyną opowieścią o św. Jakubie. Nie jest pewne czy – jak głoszą podania – po Ukrzyżowaniu Chrystua nauczał na Półwyspie Iberyjskim. Za fakt historyczny uznaje się, że św. Jakub został ścięty około 44 roku. Czy został pochowany w Galicji? W pierwszej połowie IX wieku cudownie odnaleziono w lesie zapomniany grób Apostoła. Relikwie świętego otaczano czcią, a miejsce, w którym znaleziono grób nazwano od jego imienia Santiago – Sant IagoSanctus Iacobus, a ponieważ grób wskazało światło jaśniejące nad lasem, dodano Compostela – campus stellae – pole gwiazdy. Tak powstało miasto Santiago de Compostela, które stało się siedzibą biskupią, od XII wieku arcybiskupstwem. 21 kwietnia 1211 roku została konsekrowana katedra w Santiago de Compostela. W XIII lub XIV wieku ustanowiono Rok Jubileuszowy, świętowany gdy Święto Jakuba – 25 lipca – przypada na niedzielę.

Według ewangelistów św. Jakub i jego brat Jan należeli do najbliższych uczniów Jezusa. Byli świadkami uzdrowienia teściowej Szymona Piotra, wskrzeszenia córki Jaira, Przemienienia Pańskiego na górze Tabor. Byli też z Jezusem w ogrodzie Getsemani w noc przed Jego męką. Porywczego charakteru, byli nazywani Synami Gromu.

Święty Jakub Apostoł jest nazywany Większym albo Starszym. Drugi Jakub, również uczeń Jezusa, jest nazywany Młodszym lub Mniejszym; jest autorem Listu św. Jakuba. Wedle tradycji obaj byli krewnymi Jezusa.

W średniowieczu rozwijał się kult św. Jakuba, utożsamianego z ewangeliczną prostotą, z czystością i wiarą, za którą jako pierwszy z apostołów poniósł męczeńską śmierć. Czczono go jako wzorzec rycerski; miał wspierać rycerstwo w walce z Maurami na Półwyspie Iberyjskim, zwano go Pogromcą Maurów – Matamoros. Rozwijał się kult cudownego miejsca, w którym odnaleziono jego relikwie. Można powiedzieć, że Jakub Apostoł był świętym, który łączył: różne stany, różne narody, różne kraje. Ufano, że wspiera wszystkich – każdego, w każdej sprawie. I z różnych krajów, z miejsc oddalonych o setki, tysiące kilometrów, różnymi drogami pielgrzymowano do Composteli.

 

Pielgrzymowanie do grobu św. Jakuba Apostoła

Pielgrzymowanie do grobu św. Jakuba przedstawia Kodeks Kaliksta z początku XII wieku. Zatem zaczęło się ono znacznie wcześniej; pierwsza udokumentowana wzmianka o pielgrzymce do Santiago pochodzi z połowy X wieku. W średniowieczu wiele europejskich szlaków wiodło do Composteli, którą po Jerozolimie i Rzymie uznaje się za najważniejsze miejsce pielgrzymkowe chrześcijan.

Szlak św. Jakuba – Camino de Compostela – przebiegał także przez Polskę; wiódł z Łotwy, przez nasz kraj, Niemcy, Francję. W ostatnich latach powraca do powszechnej świadomości – i jako religijny szlak pielgrzymkowy, i jako Europejski Szlak Kulturowy. Ukazuje się sporo książek, które przybliżają tradycję polskiego pielgrzymowania do grobu św. Jakuba, kult świętego w naszym kraju, a także kulturowy wymiar drogi do Santiago de Compostela, w średniowieczu utożsamianej z drogą na skraj świata. Pielgrzymi często wędrowali dalej, na brzeg Atlantyku do Fisterry, na koniec świata – finis terrae.

Kościół św. Jakuba w Toruniu
Fot. Stanisław Jasiński

foto

Toruńska książka o Camino de Santiago

W ubiegłym roku nakładem Wydawnictwa Naukowego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu ukazała się książka Camino de Santiago – nie tylko droga. Historia i współczesność Szlaku św. Jakuba pod redakcją ks. dr. Piotra Roszaka. Publikacja, łącząc walory opracowania naukowego i popularnego, zapoznaje z wielu aspektami pielgrzymowania do św. Jakuba, przede wszystkim z kujawsko-pomorskim odcinkiem Szlaku. Autorami zamieszczonych tekstów są naukowcy, duchowni, publicyści, twórcy kultury – z Hiszpanii i Polski.

 

Kim jest pielgrzym?

W istotę pielgrzymowania wprowadza ks. Piotr Roszak w tekście Homo peregrinus. Kim jest prawdziwy pielgrzym? Przywołując dwunastowieczny Kodeks Kaliksta pisze, że autor dzieła w pielgrzymowaniu do grobu Jakuba Apostoła dostrzegał głęboką prawdę o człowieku, który będąc wędrowcem na ziemi, nieustannie przedziera się w stronę prawdy o sobie samym i swym losie. Nie zawężając się jedynie do wysiłku fizycznego, niebezpieczeństw i przygód, pielgrzymowanie wniosło w klimat Europy dynamizm ciągłego „przekraczania siebie”, ale także przekraczania granic państw i kultur, języków i tradycji, aby skierować spojrzenie na dużo głębszą jedność, na odkrywanie zasadniczych dla człowieka treści, o których nie wolno mu zapomnieć, bez których nie będzie w pełni sobą. Była to podróż do wnętrza człowieka, pełna optymizmu i przeświadczenia, że „warto”, gdy chodzi o sprawy najważniejsze. Ks. Roszak zwraca uwagę na pielgrzymowanie do świętych miejsc w średniowieczu. Goethe – pisze – świadom tej głębokiej tendencji średniowiecznej, jej nietuzinkowego znaczenia dla wymiany kulturowej na starym kontynencie, mógł więc z całą rozciągłością powiedzieć, że świadomość Europy narodziła się, pielgrzymując. Pielgrzymki dawały poczucie jedności chrześcijańskiej – i europejskiej. Dalej ks. Roszak wskazuje trzy najważniejsze cele wędrówek chrześcijan. Były nimi: Ziemia Święta – miejsce narodzin, życia, nauczania, śmierci i Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa (pielgrzymów określano palmeri od palm, które nosili), Rzym – miejsce śmierci św. Piotra i św. Pawła (pielgrzymów nazywano romeri – ich znakiem był metalowy klucz) oraz Santiago (pielgrzymów nazywano peregrini – ich znakiem była muszla).

Kościół św. Jakuba w Toruniu
Fot. Stanisław Jasiński

foto

Ks. Roszak skupia uwagę także na współczesnym pielgrzymie. Odwołuje się do Gabriela Marcela. Współczesny pielgrzym – pisze – to wędrowiec skupiony na podtrzymaniu nadziei wbrew pokusie rozpaczy, która postrzega czas jako zamknięty, niemożliwy. Idąc z nadzieją, pielgrzym doświadcza „otwierania się czasu”, który pozwala się przenikać nadziei i jednocześnie zdaje sobie sprawę, że jego życie to „tajemnica”. Zastanawiając się nad istotą współczesnego pielgrzymowania, ks. Roszak stwierdza, że religijność to sprawa duszy i ciała i dlatego nie zamyka się jedynie do wymiaru duchowego. Tak więc dotyczy również ciała, co wiąże się z wysiłkiem (…). Pielgrzym to (…) człowiek „spotkania”: potrafi je przeżywać w duchu wiary, spotykając na szlaku najpierw samego siebie, potem bliźnich wokół siebie. Aż wreszcie samego Boga.

 

Szlak św. Jakuba Apostoła – główna ulica Europy

W kolejnym tekście ks. Fermin Labarga pisząc o początkach ewangelizacji na Półwyspie Iberyjskim, podejmuje próbę oceny historycznej wiarygodności tradycji, wedle której św. Jakub Apostoł głosił ewangelię w Hiszpanii i spotkał się z Maryją w Saragossie. 

Ks. Elisardo Temperán przedstawia architektoniczną urodę i historię compostelańskiej katedry. Autor przychyla się do poglądu, że została zbudowana w miejscu mauzoleum zawierającego szczątki św. Jakuba Apostoła i dwóch jego uczniów, Atanazego i Teodora. Szczegółowo omawia to zagadnienie Enrique Alarcón, odwołując się do badań archeologicznych, które uwiarygodniają tradycję.

Jesús Tanco przybliża historię pielgrzymowania do Santiago de Compostela, udokumentowanego w 950 roku, na pewno mającego znacznie wcześniejsze początki. Skąd się bierze – pyta – tyle osób, które każdego roku są gotowe ponieść wiele wyrzeczeń i ofiar dla tej wędrówki? Ta rzeczywistość, która dotyczy blisko dwustu tysięcy osób, które w niedawno zakończonym Roku Jakubowym 2010 otrzymały tzw. Kompostelę – świadectwo ukończenia pielgrzymki chrześcijańskiej – w katedrze w Santiago (…) świadczy ponad wszelką wątpliwość, że mamy do czynienia z ważnym doświadczeniem osobistym dla wielu osób i jednocześnie autentycznym zjawiskiem społecznym. Liczba odwiedzających Santiago przekracza 8,5 miliona; większość z nich przyciągnięta kontekstem religijnym, czując się pielgrzymami, z braku czasu i warunków skorzystała z wygodniejszych i dostępnych środków transportu, aby dotrzeć do tego wyjątkowego miejsca. Dla ukazania pełnego kontekstu tego „wędrowania z sensem” ważne jest niezapomnianie o autentycznej motywacji, która skłaniała tak wielu do podjęcia tej wymagającej wyprawy, świadomość bogatego dziedzictwa religijnego, duchowego i społecznego, które jednoczy ludzi, a z drugiej strony umożliwia spotkanie z wielką kulturą. (…)

Szlak św. Jakuba od pierwszych lat swej historii przekroczył linię Pirenejów, aby stać się w ten sposób szlakiem w pełni europejskim, którym kroczyli i wracali do swoich krain, sposobów i stylów życia kobiety i mężczyźni z różnych regionów chrześcijańskiego zachodu, którzy uczynili z Europy cywilizację uniwersalną, bazującą na wartościach chrześcijańskich, prawie rzymskim i filozofii greckiej. (…) Szlak św. Jakuba, którego wkład w kulturę europejską jest poza wszelką wątpliwością, stał się dzisiaj pierwszorzędnym czynnikiem budowania tożsamości czy też osobowości europejskiej.

Kościół św. Jakuba w Toruniu
Fot. Stanisław Jasiński

foto

Nazywając Szlak św. Jakuba główną ulicą Europy, autor pisze o obecności na nim Polaków. Przybywali do Santiago drogą morską, lądową…

Ciekawe są uwagi Jesúsa Tanco o typach pielgrzymek. Wspomina on o osobach poświęconych z powołania ciągłemu pielgrzymowaniu, jak choćby niektórzy brytyjscy mnisi celtyccy. Napomyka o pielgrzymkach pokutnych dla wybranych grup, jak duchowni czy osoby publiczne lub te, którym narzucono odbycie jej jako formę kary naprawczej. W ten sposób niektórzy pielgrzymowali do Composteli, aby odpokutować popełnione przestępstwa. Ta tradycja jest podtrzymywana obecnie w niektórych krajach Europy Centralnej. Więźniowie maszerują wraz z opiekunem czy strażnikiem, który przygląda się postępom resocjalizacyjnym skazanego. Wspólnoty lub miasta delegowały przedstawiciela na pielgrzymkę i wskazywały jej intencje. Były pielgrzymki zlecone, gdy ktoś pielgrzymował za wsparcie otrzymane od kogoś, kto sam do Santiago nie mógł się udać. Naturalnie, najpowszechniejsze były – i są – pielgrzymki dobrowolne, podejmowane w sposób wolny, choć przy tym z silnej motywacji. Warto wspomnieć, że na pielgrzymim szlaku zdarzały się nadużycia… Wykryte, były surowo karane. Niemniej, pielgrzym zawsze mógł liczyć na gościnność, opiekę i pomoc.

Immaculda Jimenez pisze o architekturze na Szlaku św. Jakuba, skupiając uwagę na hiszpańskim odcinku trasy francuskiej. Podejmuje zagadnienie szpitali i schronisk dla pielgrzymów na Szlaku. Jesús Tanco przybliża duchowość Szlaku, pisząc o kulcie świętych.

Carmelo San Martin przedstawia wpływ Szlaku na małą hiszpańską miejscowość Villamayor de Monjardín w ciągu wieków jej historii, a zwłaszcza w ostatnich latach, w których nastąpiło znaczące odrodzenie szlaku prowadzącego do Composteli. Miejscowość liczy 130 mieszkańców, jest położona w środkowej części hiszpańskiego regionu Nawarry. Na początku XIII wieku wzniesiono tu kościół poświęcony św. Andrzejowi Apostołowi, zbudowano piękne gotyckie Źródło. Odwiedzana przez pielgrzymów miejscowość się rozbudowywała… Zbudowano w niej schronisko dla pielgrzymów. W XVI wieku Villamayor de Monjardin przestało być odwiedzane przez pielgrzymów. I dopiero w 1991 odnowiono Źródło Średniowieczne. W 1997 roku stowarzyszenie Oasis otworzyło przy głównym placu wsi schronisko, kilka lat później został dla pielgrzymów otwarty kościół, w którym znajduje się jeden z najstarszych procesyjnych krzyży Nawarry, Krzyż z Monjardin, od X wieku przedmiot kultu, niezmiennie czczony przez wędrowców. W 2005 roku kościół został włączony przez lokalne władze do programu zwiedzania miejscowych zabytków, co sprawiło, że miejscowość nabrała charakteru turystycznego; rok wcześniej zostało utworzone dla pielgrzymów schronisko parafialne. Dzięki nim zmieniło się życie wioski. Poza korzyściami ekonomicznymi i możliwością odnowienia wieży [kościoła], Szlak św. Jakuba – pisze Carmelo San Martin – przyczynił się w tych latach do wielkiej wymiany kulturowej i religijnej: liczne koncerty chórów, solistów, instrumentalistów, aktorów, spotkania wielu ruchów katolickich z całego świata – to tylko nieliczne przykłady tego niematerialnego bogactwa.

 

Polskie pielgrzymowanie do Santiago de Compostela


O polskich pielgrzymach do św. Jakuba
pisze Cezary Taracha. Pielgrzymki te są przedmiotem badań naukowców, i w kraju, i za granicą. Badania obejmują między innymi motywację podejmowania pielgrzymek – w przeszłości nie tylko trudnych, ale i niebezpiecznych. W odróżnieniu od współczesnych – pisze Cezary Taracha – których motywacje bywają zróżnicowane (religijne, kulturowe, turystyczne), peregrynaci z XIII, XV czy XVII wieku uzasadniali swą obecność na Camino przede wszystkim potrzebami natury duchowej.

Jak przygotować się pielgrzymki, gdzie i kiedy ją rozpocząć, na jakie podzielić ją etapy, w co się wyposażyć, gdzie szukać noclegów, gdzie jeść – radzi José Antonio Fernández.

Ciekawą część książki wypełniają teksty o kujawsko-pomorskim odcinku Camino de Santiago. Waldemar Rozynkowski pisze o kulcie św. Jakuba Apostoła w państwie krzyżackim. Autor wymienia kościoły i parafie, którym patronował św. Jakub Większy, wspomina o pielgrzymowaniu do Composteli, o przedstawieniach świętego w sztuce, o dzwonach oddanych w opiekę świętemu.

 

Szlak w województwie kujawsko-pomorskim

W tekście Szlak św. Jakuba – nie tylko droga Tomasz Bielicki przedstawia odcinek Camino Polaco w województwie kujawsko-pomorskim, a także odpowiada na pytania jakie korzyści możemy odnieść z jego promocji w regionie oraz jak taka promocja mogłaby wyglądać. Trasa w naszym województwie zaczyna się i kończy poza nim: w Iławie i Trzemesznie; ma długość 255 km. Jednak autor tekstu proponuje wyznaczenie jej początku na północy w miejscowości Kaługa, końca na południu na wysokości Krzyżownicy; wówczas będzie miała długość ok. 207 km, co można pieszo przejść przez osiem dni. Pielgrzym będzie wędrował m.in. przez Pokrzydowo, Bachotek, Brodnicę, Mszano, Radziki Duże, Płonne, Szafarnię, Golub-Dobrzyń, Ciechocin, Brzozówkę, Złotorię, Toruń, Małą Nieszawkę, Wielką Nieszawkę, Cierpice, Gniewkowo, Gąski, Parchanie, Łojewo, Kruszwicę, Strzelno, Głębice, Wylatowo. Trasa ta jest – jak cały nasz region – ciekawa kulturowo i widokowo, a stać się może jeszcze atrakcyjniejsza, gdy ją się przedłuży o Iławę, Nowe Miasto Lubawskie, Kurzętnik na północy i Trzemeszno na południu.

Kościół św. Jakuba w Toruniu
Fot. Stanisław Jasiński

foto

Trasa jest oznakowana przez PTTK. Jej część opisał – promujący ideę Szlaku św. Jakuba w Polsce i naszym województwie – Włodzimierz Antkowiak w wydanym w 2007 r. folderze Szlak św. Jakuba, Polska Droga – Camino Polaco, Odcinek Olsztyn – Toruń. Staraniem tego autora został też wydany Paszport Pielgrzyma, służący zbieraniu pieczątek potwierdzających przemierzanie trasy. Paszport wydał również Uniwersytet Mikołaja Kopernika, który przystąpił do sieci uczelni na Camino – o czym (w innym tekście) szerzej pisze Kinga Nemere-Czachowska. Ukazały się dwa foldery autorstwa Henryka Miłoszewskiego, przedstawiające północną część Szlaku, od Iławy do Torunia, i południową, od Torunia do Trzemeszna.

Z Torunia do Santiago de Compostela – pisze Tomasz Bielicki – jest ponad 4 tysiące kilometrów. Szlak wiedzie z Polski przez Niemcy, Francję, aż po zachodnie wybrzeże Hiszpanii. Drogę można podzielić na mniejsze odcinki, rozłożyć ją sobie w czasie na miesiące, albo nawet na kilka lat. W tej podróży nie chodzi bowiem o tempo. Liczy się coś zupełnie innego. Co? Odpowiedzi na to pytanie są różne, tak jak różne są motywy, które wyciągają co roku kolejnych wędrowców na Camino.

Dziś tysiące osób przemierza Europę na Zachód, aby po dojściu do Santiago de Compostela – jak sami mówią – „umrzeć i narodzić się na nowo”.

Autor wskazuje przedsięwzięcia, które należałoby podjąć dla promocji Camino w regionie. Proponuje utworzenie serwisu społecznościowego, który zapoznawałby ze Szlakiem, publikowanie opracowań popularno-naukowych: historycznych, podróżniczo-przyrodniczych, religijnych i popkulturowych, a także tworzenie kół przyjaciół Camino, organizowanie spotkań z osobami, które pielgrzymowały do Santiago, realizację inscenizacji historycznych, konkursów. Tomasz Bielicki proponuje też przeprowadzanie akcji, które promowałyby turystykę w powiązaniu z Camino oraz włącznie się w promowanie Camino w kraju i za granicą. 

Wśród korzyści ze Szlaku w regionie autor wymienia ożywienie ruchu turystycznego, ożywienie obszarów uznawanych za martwe turystycznie, zwiększenie atrakcyjności miejsc ważnych historycznie, ożywienie lokalnych społeczności, podkreślenie wpisania regionu w europejski wymiar kulturowy.

O swoich doświadczeniach podczas przemierzenia regionalnego odcinka Camino pisze Joanna Bielska-Krawczyk.

Agnieszka Brzezińska przypomina o rozkwitającym od ostatnich dziesięcioleci minionego wieku zainteresowaniu Camino de Compostela. W 1987 roku Szlak św. Jakuba – pisze – został ogłoszony pierwszym Europejskim Szlakiem Kulturowym, a już w 1993 roku został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego. Rada Europy wystosowała apel do rządów państw, miast i organizacji pozarządowych o odtworzenie i utrzymanie Szlaku św. Jakuba. Autorka przypomina zorganizowaną w październiku 2009 r. w Ośrodku Chopinowskim w Szafarni, którym kieruje, międzynarodowej konferencji poświęconej promocji Camino Polaco. Wskazywano wtedy możliwość organizowania wykładów na szlaku, koncertów, festiwali. A wreszcie pisze o związanej z Fryderykiem Chopinem Szafarni, znajdującej się na Szlaku. Autorka wspomina o inicjatywach służących rozwojowi Szlaku. Już niedługo, taką mamy nadzieję – pisze – również na Camino Polaco napotkamy otwarte kościoły zachęcające do modlitwy, schroniska o klimacie hiszpańskiego Camino de Santiago oraz zaangażowanych wolontariuszy, którzy będą chcieli sami przemierzyć Szlak, a potem jako hospitaleros w naszych polskich warunkach, służyć innym swym doświadczeniem.

 

Promowanie Camino

O promowaniu Camino w Hiszpanii pisze Jesús Tanco. Pośród sugestii kierowanych do Polaków w podsumowaniu relacji sugeruje m.in. spotkania z pielgrzymami do Santiago, świętowanie Dnia Polskiego Santiago, nawiązanie współpracy z jednym ze schronisk, w którym pracowaliby wolontariusze z Polski, wyprawy młodzieży do sanktuariów, zorganizowanie Kongresu Jakubowego, opracowanie studium ikonografii Jakubowej – sanktuariów, kaplic, parafii pod wezwaniem Świętego.

Kościół św. Jakuba w Toruniu
Fot. Stanisław Jasiński

foto

Książka zawiera rekomendacje działań dla rozwoju pielgrzymowania do Santiago. Publikację zamykają teksty: Jana Pawła II, Akt Europejski Santiago de Compostela przedstawiony w Santiago 9 listopada 1982 roku, Benedykta XVI, Homilia podczas Mszy św. w Santiago de Compostela 6 listopada 2010 roku i – w języku hiszpańskim – Enrique Alarcóna, Sepulchrum Iacobi.

 

Szlak i duchowość

Książka Camino de Santiago – nie tylko droga. Historia i współczesność Szlaku św. Jakuba jest niezmiernie zajmującym opracowaniem pośród opublikowanych w ostatnich latach w Polsce na temat Santiago de Compostela, Szlaku i pielgrzymowania. Gdyby książka miała mieć kolejne edycje, będzie wymagała starannego opracowania redakcyjnego i rzetelnej korekty. Publikacja zawiera materiały, które zachęcają do pielgrzymki do św. Jakuba, do tworzenia Jakubowej infrastruktury w regionie. Pięknie zaciekawia tradycją, która w ostatnich dziesięcioleciach ożyła, rozkwitła i otwiera perspektywy Camino w województwie kujawsko-pomorskim. Świadczy o tym choćby metalowa tabliczka przed kościołem św. Jakuba w Toruniu, świadczą oznakowania trasy tabliczkami przedstawiającymi żółtą muszlę na niebieskim tle. A przede wszystkim świadczą ci, którzy szli…

Być może w przeszłości niejeden pielgrzym zmierzał do miasta Jakubowego szlakiem, który przedstawia Tomasz Bielicki. Być może pielgrzymi obierali inną drogę, starając się nie omijać kościołów, którym patronuje św. Jakub Apostoł czy innych sanktuariów, zwłaszcza że przeczuwali czy uznawali, że ważny jest nie tylko cel, ale i droga. Na pewno mówiąc o przyszłości Szlaku św. Jakuba w regionie – Europejskiego Szlaku Kulturowego trzeba łączyć sfery: religijną, duchową i kulturową. Nie są one nierozłączne. Jeśli nie uzna się, że sfera duchowa jest najważniejsza, Szlak stanie się wyłącznie kulturowy, albo i tylko turystyczny, a wówczas lepiej by było znaleźć inny pretekst do promocji trasy. Owszem, duchowość wydaje się nierozdzielna od wędrowania, które oczyszcza, umożliwia rozważenie co jest ważne a co nie i odnalezienie w sobie… siebie… Właśnie duchowość Szlaku sprawia, że niejeden wyruszył jako wędrowiec, od jakiejś chwili szedł i kończył drogę jako pielgrzym.

Fot. Stanisław Jasiński

foto

Zachowaj się na ziemi jako pielgrzym i gość – radził Tomasz á Kempis – do którego sprawy świata zgoła nie należą. I przestrzegał przed pielgrzymkami motywowanymi ciekawością i zauroczeniem nieznanym; są one zwykłymi wycieczkami. Pociągający przykład Villamayor de Monjardín może zachęcać do podejmowania podobnych prób znajdowania w tradycji i religii inspiracji do ożywiania miejscowości w naszym województwie. Pamiętać wszakże należy o powszechności w naszym kraju pielgrzymowania gromadnego: na Jasną Górę czy do Łagiewnik, ale i do mniej znanych sanktuariów. Szlak Jakubowy przemierza się samotnie lub w niewielkich grupach. Można przyjąć, że Santiago jest daleko, Camino biegnie opodal, że celem nie jest grób Apostoła, ale Chrystus… Celem może pewnie być każdy z nas, sam dla siebie… Motywowanie regionalnego Camino wyłącznie jego kulturową i turystyczną atrakcyjnością byłoby… nadużyciem „marki” Santiago de Compostela, Camino de Santiago. Zgadzając się z Tomaszem Bielickim i Jesúsem Tanco, inaczej bym zhierarchizował przedsięwzięcia mające propagować Szlak w regionie: uważam, że uwagę należy skupić przede wszystkim na tych przedsięwzięciach – spotkaniach, wykładach, publikacjach, nabożeństwach – które kierują uwagę ku duchowości, a także odpowiadają na pytania o pobożność i religijność, ich formę w tradycji i we współczesności.

 

Jerzy Rochowiak