PALETA MISTRZA FRANCISZKA
Jerzy Rochowiak

PALETA MISTRZA FRANCISZKA
Jerzy Rochowiak

W Muzeum im. Jana Kasprowicza w grudniu i styczniu była prezentowana wystawa Paleta mistrza Franciszka. Pokazane zostały obrazy olejne, gwasze, akwarele i rysunki Franciszka Cholewczyńskiego, urodzonego w 1904 r. w Hamburgu, od 1920 roku mieszkającego i w 1973 r. zmarłego w Inowrocławiu.

Wystawę można by określić jako inowrocławską czy kujawską. Dominowały na niej przedstawienia Inowrocławia i okolic. Były to ujęcia panoramiczne miasta; w ich kompozycji wyróżniają się kościoły, wieża ciśnień, siedziba starostwa. Były to przedstawienia inowrocławskich kamienic, traktów, a także zbliżenia na uliczki, zaułki, podwórka. Były to widoki Parku Solankowego. Autora można by określić jako uważnego, niespiesznego przechodnia, który zatrzymywał się tam, gdzie znajdował motywy i tematy warte przedstawienia malarskiego bądź utrwalenia ołówkiem w szkicowniku.

Od śmierci artysty, który tworzył do swych ostatnich dni, mija prawie pół wieku, od przybycia do Inowrocławia minęło sto lat. Biorąc pod uwagę, że pejzaż miasta się zmienił, można by powiedzieć, że już nie ma Inowrocławia, który przedstawił Franciszek Cholewczyński. A zatem jego realistyczne obrazy mają wartość dokumentalną. Szczególnie cenne są takie, jak Mur cmentarza żydowskiego, już nieistniejący.

Franciszek Cholewczyński, Drzewa nad rzeką, bez daty
Franciszek Cholewczyński, Drzewa nad rzeką, bez daty

Malarz wyprawiał się na Kujawy; na wystawie były obrazy przedstawiające panoramę Radziejowa, kościół w Kościelcu Kujawskim, wiejskie chaty…  

Nie tylko architektura przyciągała uwagę artysty, ale i natura. W Inowrocławiu malował i rysował stawy, drzewa, krzewy, kwiaty. Podczas wędrówek zatrzymywał się nad brzegami Noteci, Gopła. Pokazywał pola w różnych porach roku… Nie tylko krajobrazy Kujaw zajmowały artystę, ale i widoki górskie.

W pejzażach Franciszek Cholewczyński rzadko przedstawiał ludzi, ale były i takie obrazy, jak Zbiór ziemniaków – wykopki z użyciem motyk… Był znakomitym portrecistą: znaczną część ekspozycji stanowiły wizerunki osób, przede wszystkim z kręgu rodzinnego, z grona przyjaciół. Były też portrety Jacka Malczewskiego i Jana Kasprowicza. Zdarzyła się i karykatura, nie prześmiewcza a wyrażająca serdeczny uśmiech.

Były również martwe natury, nie tylko kwiaty w wazonach, ale i części stroju kujawskiego.

Na wystawie znalazło się wiele rysunków, w części były to, jak się zdaje, szkice poprzedzające obrazy olejne czy gwasze. Pokazana została i tytułowa paleta, co oczywiste: często używana. Wystawa pokazuje twórcę jako człowieka pracowitego: eksponowanych prac było wiele. I były to obrazy i rysunki znakomite!

Franciszek Cholewczyński pracą twórczą zajmował się, gdy był wolny od pracy zarobkowej, którą również można określić jako artystyczną: przed wojną pracował w zakładzie malarskim Ignacego Lisieckiego, w 1928 r. założył własną pracownię malarsko-dekoracyjną Reklama, po wojnie prowadził zakład malarski, od 1961 r. pracował w Wielobranżowej Spółdzielni Pracy Usług Rzemieślniczych w Inowrocławiu. Wykonywał dekoracje witryn sklepowych, szyldy, napisy, plakaty, oprawę plastyczną przedstawień teatralnych, seansów kinowych, uroczystości… Zajmował się ściennym malarstwem sakralnym: jego autorstwa jest wystrój wielu kościołów, nie tylko w regionie. Niestety, po wielu dziełach sakralnych Franciszka Cholewczyńskiego pozostały białe tynki… Wykonywał kopie dzieł malarskich.

Franciszek Cholewczński był społecznikiem organizującym w mieście życie artystyczne. Współtworzył Związek Zawodowy Plastyków w Inowrocławiu, przygotowywał wystawy… Angażował się w prace Towarzystwa Przyjaciół Nauki, Literatury i Sztuki w Inowrocławiu.

Dodać należy, że w 1927 r. Franciszek Cholewczyński poślubił Cecylię Bolewicką; wychowali sześcioro dzieci.

Franciszek Cholewczyński, Zofiówka, bez daty
Franciszek Cholewczyński, Zofiówka, bez daty

Artysta nie ukończył studiów plastycznych, co – jak się okazało – nie było przeszkodą w rozwoju jego talentu, osobowości artystycznej, w zdobyciu rzetelnego warsztatu malarskiego. Znakomicie rysował, był wrażliwym kolorystą. W Niemczech uczył się malarstwa u Wilhelma Steina, w Inowrocławiu poznawał rzemiosło – także złotnicze i lakiernicze – u Andrzeja Franciszka Głowackiego. Jako jego mentora można wskazać malarza Antoniego Serbeńskiego, ucznia Leona Wyczółkowskiego, Teodora Axentowicza, Jacka Malczewskiego, absolwenta krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Zapewne też ugruntowywał wiedzę o warsztacie plastycznym, przyjaźniąc się z Henrykiem Czamanem, Stanisławem Łuczakiem, Tadeuszem Błochowiakiem.

Franciszek Cholewczyński, Zimowa droga, 1934
Franciszek Cholewczyński, Zimowa droga, 1934

Przy obrazach Franciszka Cholewczyńskiego zatrzymują klarowna kompozycja, stonowana kolorystyka, uważność w przedstawianiu architektury i natury, umiejętność portretowania ludzi. Jednak najważniejszy wydaje się nastrój jego obrazów. Tworzą go ciepłe światło, urzekające barwy, uporządkowanie i uroda przedstawianego świata. W obrazach i rysunkach jest spokój, kontemplacyjne urzeczenie rzeczywistością.

Marcin Woźniak, dyrektor Muzeum im. Jana Kasprowicza, podkreśla, że znaczna część obrazów olejnych, gwaszy, akwarel i rysunków prezentowanych na wystawie pochodzi z kolekcji Muzeum, ale wystawa nie pokazywałaby wybitnego inowrocławskiego artysty tak szeroko, gdyby nie życzliwość jego córki i syna – Hanny Dyktyńskiej i Jana Cholewczyńskiego – którzy wypożyczyli prace ze swoich zbiorów.

Mistrza Franciszka można określać jako artystę inowrocławskiego, ponieważ mieszkał w Inowrocławiu, przedstawiał miasto i jego okolice. Jednak ranga jego twórczości pozwala go zaliczać do ważnych malarzy polskich.