MASKI CZYLI RZECZYWISTOŚĆ UMOWNA
ZBIGNIEWA WYPIJEWSKIEGO

Kamil Hoffmann

MASKI CZYLI RZECZYWISTOŚĆ UMOWNA
ZBIGNIEWA WYPIJEWSKIEGO

Kamil Hoffmann

W drugiej połowie 2021 roku w toruńskim Muzeum Etnograficznym im. Marii Znamierowskiej-Prűfferowej prezentowana była wystawa bydgoszczanina Zbigniewa Wypijewskiego Zbuntowane malarstwo, którą przygotowały: Bożena Olszewska (autorka scenariusza i kuratorka wystawy) oraz Iwona Liegmann (odpowiedzialna za koncepcję graficzną wystawy oraz projekt graficzny katalogu i plakatu).

Urodzony w 1951 roku artysta malować zaczął po zakończeniu kariery zawodowej, w żaden sposób nie związanej ze sztuką (był m.in. funkcjonariuszem straży miejskiej). Jak przyznał podczas wernisażu, pierwsze próby twórcze podejmował podczas zajęć dla artystów nieprofesjonalnych, lecz szybko z nich zrezygnował, gdyż nie odpowiadała mu – wzorowana na akademickiej – metoda pracy twórczej skupiona wyłącznie na aspekcie warsztatowym malarstwa. Stąd zapewne bierze się inspiracja tytułu wystawy: Zbigniew Wypijewski buntuje się przeciwko ograniczającym ekspresję kanonom malarstwa zachodnioeuropejskiego. Przyznaje się do fascynacji kubizmem (chociaż bardziej twórczością Georgesa Braque’a niż Picassa), ale w jego malarstwie doszukać się można też nawiązań do pop-artu i sztuki komiksu z jednej strony, a z drugiej podobieństwa do koptyjskich i etiopskich ikon. Nawet jeśli w pierwszej chwili wydaje się to oksymoronem, bunt Zbigniewa Wypijewskiego ma charakter pozytywny i twórczy. Buntuje się przeciwko schematom, ale poszukuje zarazem własnej drogi – najczęściej poprzez odwołanie się do intuicji.

Wystawa w toruńskim Muzeum Etnograficznym jest, co podkreślają organizatorzy,  pierwszą tak wszechstronną prezentacją twórczości Zbigniewa Wypijewskiego. W przestrzeniach ekspozycyjnych obejrzeć można ponad dwieście prac artysty – obrazy pochodzące ze wszystkich etapów twórczości. Rozmach przedsięwzięcia może zatem onieśmielać, szczególnie, że cała obszerna ekspozycja została umiejscowiona na niewielkiej powierzchni w budynku Arsenału. W pewnym sensie taki sposób prezentacji koresponduje ze specyfiką tego malarstwa – wyznaczaną przez wielopoziomowe zależności pomiędzy poszczególnymi elementami graficznymi i ogromne, nawet czasem przesadne, zagęszczenie owych elementów.

Twórczość Zbigniewa Wypijewskiego jest intuicyjna i spontaniczna. Nie jest zatem wykluczone, że w przypadku tego artysty proces malowania ma w sobie pierwiastek transu. Być może doświadczenie to stało się też udziałem niejednego widza Zbuntowanego malarstwa…

Obrazy zebrane i w ogromnej liczbie zaprezentowane w toruńskim Muzeum Etnograficznym umożliwiają publiczności dokładne, dogłębne poznanie stylu, metody twórczej, może nawet malarskiej filozofii Zbigniewa Wypijewskiego. Autor bowiem nie sili się na eksperymenty, konsekwentnie stosuje swój charakterystyczny styl.

O sztuce nieprofesjonalnej mówi się niekiedy, że jest to twórczość intuicyjna. Zapewne ten epitet można również odnieść do malarstwa bydgoskiego artysty. Jednak nawet spontaniczne działania twórcze mają swoją, czasem głęboko ukrytą, odległą inspirację. Być może to naiwne biografizowanie, ale nie od rzeczy będzie przypomnienie, iż Zbigniew Wypijewski ma wykształcenie techniczne – w swojej karierze pracował nawet w zakładach rowerowych Romet. Niewątpliwie w procesie edukacji (i może też w późniejszej pracy) zetknął się z rysunkiem technicznym, uczył się nim posługiwać: rysować, rozumieć i odczytywać. Rysunek techniczny jest konwencją, kodem zrozumiałym dla wtajemniczonych. Jego celem nie jest pokazanie, jak dany obiekt wygląda, ale opisanie wszystkich jego cech (również tych z danej perspektywy niewidocznych), odwołuje się do wiedzy, a nie do przedstawienia. Cechami charakterystycznymi rysunku technicznego są schematyczność i uproszczenie, pomijanie mniej istotnych cech rysowanych przedmiotów. Takie jest również malarstwo Zbigniewa Wypijewskiego – autor lekceważy perspektywę, upraszcza malowane obiekty, ale równocześnie uwypukla szczegóły istotne dla wymowy całej pracy. Co oczywiste, rysunek techniczny – jak każdy rysunek – posługuje się kreską i konturem. Tak samo jest w przypadku Zbuntowanego malarstwa: kompozycję tworzą zestawy skomplikowanych form geometrycznych, figur o jednolitej barwie, często oddzielonych od siebie konturem. Kolejnym podobieństwem z rysunkiem technicznym jest stosowanie opisów i komentarzy. Oczywiście taką praktykę twórczą można odnaleźć w wielu innych miejscach, choćby w komiksie, ikonie czy twórczości Witkacego. Odautorskie teksty na obrazach Zbigniewa Wypijewskiego mają określone zadanie: poszerzają wiedzę i uzupełniają kontekst, ułatwiają odczytanie i zrozumienie pracy. Wskazując na podobieństwa z konwencją rysunku technicznego, trzeba równocześnie podkreślić, iż pokrewieństwo to jest bardzo odległe, gdyż wiąże się raczej z filozofią malowania, postawą twórcy wobec sztuki: czym jest obraz dla autora i w konsekwencji czym będzie dla odbiorcy. Tak jak rysunek techniczny stanowi zapis wizji wynalazcy, konstruktora, którą rzemieślnik czy fabryka materializuje w konkretnym przedmiocie, tak obrazy te są zapisem stanu emocjonalnego artysty i mają rezonować analogicznymi emocjami w oglądających.

Rozmach wystawy Zbuntowane malarstwo uświadamia jeszcze jedną cechę Zbigniewa Wypijewskiego: jego przemożną potrzebę wyrażania, pokazania (a może nawet opowiedzenia) wszystkiego, co w danej chwili jest dlań ważne. Na jednej z prac znaleźć można odautorski komentarz Haos (sic!) jak w życiu. Istotnie, wiele obrazów staje się swego rodzaju wypowiedzią totalną, bezkompromisową: wszystko naraz i w tej samej chwili nawet kosztem spójności kompozycji. A „wypowiada się” autor na różne tematy, chociaż motywem ogniskującym wszystkie wątki jego twórczości są zagmatwane relacje międzyludzkie.

Głównymi bohaterami obrazów Zbigniewa Wypijewskiego są ludzie. Jednak – co bardzo istotne – człowiek zostaje zredukowany do twarzy-maski. Ciało pojawia się dość rzadko i to zazwyczaj w kontekście erotycznym lub nawet perwersyjnym. Artysta pokazuje twarze, skupia się na nich, gdyż w ten sposób może najpełniej wyrazić emocje swoich bohaterów. W tym miejscu jednak należy zwrócić uwagę na najbardziej charakterystyczny element zjawiska, jakim jest Zbuntowane malarstwo. Zbigniew Wypijewski zdaje się utożsamiać maskę i twarz. Porównując np. obrazy Maski I z 2016 roku i Głowy z 2017 r. trudno wskazać istotne cechy dystynktywne rozróżniające twarz i maskę – mają one te same atrybuty, oparte są na tym samym schemacie plastycznym. Ponieważ malarstwo Zbigniewa Wypijewskiego można określić za pomocą nieostrego, ale dzięki temu wygodnego terminu „twórczość intuicyjna”, tak samo należałoby traktować poszczególne aspekty tego malarstwa i w gruncie rzeczy trudno się nie zgodzić z intuicją autora. We współczesnym świecie tzw. mediów społecznościowych niewiele jest miejsca na prawdziwą twarz. Większość ludzi kreuje swój wizerunek, a monetyzowanie marki osobistej staje się coraz istotniejszą gałęzią gospodarki. W tym kontekście nie będzie zatem chyba zbyt wielkim nadużyciem założenie, iż każda twarz na obrazie Zbigniewa Wypijewskiego jest de facto maską. Świadczyć o tym może forma plastyczna, jaką autor im nadaje: każda maska zdobiona jest osobliwym deseniem i niepowtarzalną teksturą, przy ich kreowaniu autor wykorzystuje jaskrawe kolory, często zestawiając skontrastowane ze sobą barwy dopełniające. W Zbuntowanym malarstwie można odnaleźć wiele różnych konotacji odnoszących się do pojęcia maski. Po pierwsze maska może zasłaniać twarz, skrywać jak w trakcie weneckiego karnawału. Po drugie maska może być oszustwem i w takim znaczeniu słowo to dziś jest najczęściej używane. Po trzecie w końcu maska ma coś pokazywać, coś znaczyć – tak jest w przypadku rytualnych masek z Bali czy Tybetu lub masek określających charakter postaci w teatrze antycznym czy japońskim teatrze Nō. Co prawda w tym trzecim znaczeniu termin maska funkcjonuje nieco rzadziej, ale właśnie ten zakres semantyczny warto brać pod uwagę, przyglądając się twórczości Zbigniewa Wypijewskiego. Tak rozumianej masce przypisać można bowiem konkretne znaczenie i funkcje: może np. określać cechy charakteru, stany emocjonalne a nawet status społeczny postaci, którą symbolizuje. Prawidłowe zrozumienie „treści” takiej maski wymaga jednak znajomości kodu, konwencji, którą posługują się zarówno nadawca komunikatu, jak i jego odbiorcy. Nieco inaczej jest w przypadku masek-twarzy malowanych przez Zbigniewa Wypijewskiego, gdyż zamiast ustalonego kodu pojawia się raczej szyfr, zestaw zagadek. Co więcej, raczej nie ma tu miejsca na zrozumienie; sensów należy szukać poprzez odwołanie do emocjonalności i do empatii.

Zbuntowane malarstwo. Fragment ekspozycji. Fot. Kamil Hoffmann
Zbuntowane malarstwo. Fragment ekspozycji.
Fot. Kamil Hoffmann

Podążając tym tropem, można o Zbuntowanym malarstwie mówić, że jest próbą kreacji umownej rzeczywistości, rozumianej jako spójna przestrzeń plastyczna, doskonale zorganizowany świat przedstawiony, którego wygląd nijak się jednak ma do wyglądu otaczającej nas rzeczywistości. Malarz tej widzialnej rzeczywistości nie pokazuje, skupia się na nieuchwytnych okiem powiązaniach mentalnych. Funkcjonalnie Zbigniew Wypijewski jest zatem ekspresjonistą i najbliżej mu chyba do nowego ekspresjonizmu Jean-Michela Basquiata. Być może nie jest to nawiązanie świadome. Najprawdopodobniej na styl Zbuntowanego malarstwa nie miały wpływu dokonania innych artystów, ale neoekpresjoniści podkreślają ważną rolę intuicji w procesie twórczym, a przecież każdy obraz Zbigniewa Wypijewskiego sprawia wrażenie, jakby był efektem spontanicznego działania plastycznego. Są obszary, w które malarz zapuszcza się częściej i niektóre tematy eksploruje wyjątkowo intensywnie. Powstają wówczas prace być może dość podobne do siebie, ale będące wariacjami tej samej struktury plastycznej. Każda kolejna próba na dany temat jest jednak inna i przybliża autora do najlepszej (na daną chwilę) ostatecznej wersji obrazu.

Konsekwencją spontanicznego, quasi-performatywnego podejścia do procesu malowania jest prosta kompozycja. Pionowa oś symetrii zazwyczaj przebiega przez środek obrazu. Nieistotne dla wymowy pracy są relacje przestrzenne, więc jakakolwiek forma perspektywy staje się zbyteczna. Trudno też mówić o pierwszym planie i tle: wszelkie wolne przestrzenie wypełnione są kolejnymi wariacjami masek-twarzy, niekiedy w zwielokrotnieniu lub z arabeskowymi deseniami. Nawet jeśli niektóre kompozycje mogą się wydawać zbyt przeładowane tymi wielopiętrowymi formacjami, wszystkie obrazy pozostają spójne, wręcz syntetyczne. Nie można do nich nic dodać, gdyż nie ma  już miejsca, lecz równocześnie trudno byłoby wskazać element zbędny czy choćby mniej istotny. Wszystko ma swój sens i znajduje się na właściwym miejscu.

Otwarcie wystawy 30 czerwca 2021 r. Zbigniew Wypijewski, Hubert Czachowski – dyrektor Muzeum Etnograficznego oraz Bożena Olszewska – kuratorka.
Otwarcie wystawy 30 czerwca 2021 r.
Zbigniew Wypijewski, Hubert Czachowski – dyrektor Muzeum Etnograficznego oraz Bożena Olszewska – kuratorka.

Cechą charakterystyczną twórczości Zbigniewa Wypijewskiego jest przepełniony radością zachwyt nad fenomenem życia. Co prawda na wiele różnych sposobów, ale chyba wszystkie obrazy afirmują witalność. Ich bohaterowie zdają się być radośni i szczęśliwi, bo takim świat widzi artysta i tak chciałby nam go przedstawić. Organizatorzy wystawy Zbuntowane malarstwo nazywają autora …odkryciem artystycznym […] Ogólnopolskiego Konkursu Malarskiego im. Teofila Ociepki w Bydgoszczy, na którym trzykrotnie, w latach 2015-2019, zdobył główne nagrody. Obrazy Zbigniewa Wypijewskiego mogą się wyróżniać na tle twórczości innych artystów nieprofesjonalnych nie tylko wspomnianą już afirmacją życia, lecz również konsekwencją, z jaką autor materializuje swoje kolejne pomysły. Można już bowiem powiedzieć, że ma on niepowtarzalny, bardzo wyrazisty i charakterystyczny styl, który łatwo rozpoznać, a jeszcze łatwiej zauważyć na tle twórczości innych współczesnych plastyków (i to nie tylko nieprofesjonalnych). Autor podczas wernisażu przyznał, że kieruje się dewizą …to co brzydkie jest piękne, ale prace prezentowane w toruńskim Muzeum Etnograficznym nie są przecież brzydkie. Oglądając kolejne obrazy, można się jednak domyślać, jak tę przewrotną maksymę wyjaśnić. Zbuntowane malarstwo to przecież protest przeciwko sztampowym obrazom (czy raczej: obrazkom) powstającym podczas zajęć plastycznych dla artystów amatorów. Zbigniew Wypijewski szybko z uczestnictwa w takich spotkaniach zrezygnował – na pewno z wielką korzyścią dla swojej sztuki. Obdarzony poczuciem humoru artysta wszelkie wyrazy uznania i konkursowe laury odbiera ze skromnością, lecz nie bez kokieterii. Można chyba przyjąć, że umowność sztuki Zbigniewa Wypijewskiego ma jeszcze jeden wymiar: autor umawia się z publicznością, że jest wielkim twórcą i z radością reaguje na pozytywne reakcje i zachwyty płynące ze strony oglądających, a publiczność obdarza go atencją, udając, że ekspresyjny rozmach jego malarstwa jest w stanie przykryć ewentualne potknięcia warsztatowe, tautologie czy autoplagiaty.

Wystawa Zbuntowane malarstwo jest w pewnością ważnym wydarzeniem w artystycznym życiu województwa kujawsko-pomorskiego choćby ze względu na liczbę zebranych prac. Twórczość Zbigniewa Wypijewskiego znać trzeba, a oglądając ekspozycję warto poddać się hipnotyzującej sile i transowej ekspresji obrazów.