Żywot lalkarza. Stefan Gełdon o sobie

Wiele razy pisałem w Biuletynie Informacji Kulturalnej o teatralnych pracach Stefana Gełdona – wybitnego artysty, znawcy i popularyzatora teatru lalek, m.in. twórcy i reżysera Teatru Lalek i Cieni Baśniowy Świat i organizatora Biesiad Lalkarskich w Centrum Kultury Zamek w Nowem. Niedawno ukazała się książka Stefana Gełdona i Edmunda Zielińskiego Z Kręga przez Sant`Omero do Nowego. … Czytaj dalej Żywot lalkarza. Stefan Gełdon o sobie

Żywot lalkarza. Stefan Gełdon o sobie

Wiele razy pisałem w Biuletynie Informacji Kulturalnej o teatralnych pracach Stefana Gełdona – wybitnego artysty, znawcy i popularyzatora teatru lalek, m.in. twórcy i reżysera Teatru Lalek i Cieni Baśniowy Świat i organizatora Biesiad Lalkarskich w Centrum Kultury Zamek w Nowem. Niedawno ukazała się książka Stefana Gełdona i Edmunda Zielińskiego Z Kręga przez Sant`Omero do Nowego. Dwaj autorzy – bohater książki i jego przyjaciel, zarazem uczeń – barwnie opowiadają o ciekawym życiu i artystycznej pasji niezwykłego człowieka.

Stefan Gełdon urodził się 15 sierpnia 1925 roku w Kręgu na Kociewiu. Wcielony w 1943 roku do Wehrmachtu, w 1944 roku we Francji zbiegł z niemieckiej armii, przyłączył się do francuskiego ruchu oporu i pod koniec tego roku wstąpił do II Korpusu Wojska Polskiego. Walczył we Włoszech; po wojnie podjął naukę w Gimnazjum II Korpusu Wojska Polskiego w abruzyjskim miasteczku Sant`Omero. W połowie 1946 roku wrócił do Polski.

Wojenne losy Stefana Gełdona nie były dotąd zbyt dobrze znane. W książce opowiada o nich szczegółowo, akcentując stosowany przez okupanta przymus przy wpisywaniu mieszkańców Pomorza na niemiecką listę narodowościową i wcielanie młodych ludzi do armii niemieckiej. Ale dezercja, walka w szeregach polskich sił zbrojnych na Zachodzie oznaczała po wojnie kłopoty. Musiałem kilkakrotnie zgłaszać się w Urzędzie Bezpieczeństwa w Starogardzie i na milicji – wspomina. – Kontakt z ówczesnymi władzami odznaczał się paranoją: albo byłem wermachtowcem, albo sługusem imperializmu. (…) Przez długi okres PRL-u przymusowe wcielenie do armii niemieckiej oraz służba w Polskim Wojsku na Zachodzie były tematem tabu. Były przedmiotem kpin, miały być czymś wstydliwym. Czy stosowanej wobec Pomorzan przemocy agresora należy się wstydzić? Czy muszę się wstydzić ochotniczej walki z agresorem? Ta część książki jest ważna jako głos na temat, który i obecnie niekiedy wzbudza kontrowersje. 

Już we wrześniu 1947 roku Stefan Gełdon podjął naukę w Rocznym Seminarium Pedagogicznym w Starogardzie Gdańskim. Został nauczycielem. Dalej dokształcałem się – pisze – zaocznie, aż do uzyskania dyplomu Studium Oświaty i Kultury Dorosłych w 1964 roku w Warszawie oraz Zaocznego Pięcioletniego Studium Lalkarskiego Centralnej Poradni Amatorskiego Ruchu Artystycznego i uzyskania specjalizacji instruktora teatru lalek kategorii specjalnej S w 1968 roku. Odbył też w 1954 roku staż aktorski w Teatrze Miniatura w Gdańsku.

Kierując szkołą we wsi Białachowo,  przygotował z uczniami, z okazji 150. rocznicy urodzin Aleksandra Puszkina, swoje pierwsze przedstawienie lalkowe: bajkę Puszkina O popie i jego parobku Jołopie. Rozpocząłem na zajęciach praktycznych budowę marionetki z gliny – wspomina. – Poszczególne człony lalki łączyliśmy bieliźnianym sznurem. Skonstruowana z takiego tworzywa lalka była ciężka i potrzebowała solidnej sceny. Dodać można, że scenę oświetlały żarówki podłączone do rowerowego dynama; rower ustawiono na siodełku i kierownicy, pedałami kręcił jeden z uczniów.

Teatr lalek Stefan Gełdon poznawał, wczytując się w Kukiełki Stanisława Iłowskiego, później odbywając staż  Miniaturze.

W 1955 Stefan Gełdon wraz z żoną Wandą i pięciu dorosłymi osobami wystawił w szkole w Kąciku Złoto króla Megamona Jiřego Kaliby, utwór nawiązujący do greckiego mitu o chciwym królu. W późniejszych latach wystawiał sztukę z kolejnymi swoimi zespołami.

Od jesieni 1958 roku Stefan Gełdon pracował jako instruktor teatralny w Powiatowej Poradni Instrukcyjno-Metodycznej w Nowym Dworze Gdańskim. Realizował kolejne spektakle, m.in. Kotka i Pieska Karela Čapka, Straszną przygodę Mieczysława Antuszewicza, Szewczyka Dratewkę Marii Kownackiej, Gwiazdkowe dary Benedykta Hertza, Pąsową sukienkę Marii Kossakowskiej, Skoczka – Toczka Jana Malika, Igraszki z diabłem Jana Drdy. Przedstawienia prezentował nie tylko w Nowym Dworze Gdańskim, ale  i we wsiach.

Od 1962 roku Stefan Gełdon kierował Powiatowym Domem Kultury w Nowym Dworze Gdańskim. Jego zespół prezentował Złoto króla Megamona na Ogólnopolskim Festiwalu Amatorskich Teatrów Lalek w Puławach.

W kwietniu 1966 roku Stefan Gełdon zamieszkał z rodziną w Strzelcach Opolskich, pracował w tamtejszym Powiatowym Domu Kultury. Tu utworzył zespół lalkarzy, który później przekształcił się w Klub Miłośników Teatru Lalek, Cieni i Iluzji Diorama. Utworzył też dziecięcy zespół lalkowy, z którym zrealizował sztukę Haliny Kołpak według Adolfa Dygasińskiego O misiu, Maćku i małym szaraczku. Później zawiązywał kolejne dziecięce zespoły.

Samodzielnie robiliśmy lalki i dekoracje – wspomina Dioramę. – Spotykaliśmy się po to, żeby wspólnie urzeczywistniać nasze pasje i ambicje, wspólnie pogłębialiśmy naszą wiedzę o sztuce teatru lalek. Starałem się, by program pracy zespołów lalkowych obok celu poznawczego uwzględniał również cel wychowawczy.

Uważam, że przyswajanie wiadomości z obszaru techniki lalkarskiej, zasad poprawnej wymowy scenicznej są tak samo ważne, jak rozwijanie wyobraźni, uzdolnień artystycznych oraz postawy twórczej i społecznej.

Organizując zajęcia, zwracałem uwagę aktorom, że muszą wiedzieć co chcą widzom przekazać.

Role rozdawałem podczas prób czytanych, na których obecność wszystkich członków zespołu była konieczna. W czasie tych prób dyskutowaliśmy o sposobie realizacji planowanego przedstawienia, omawialiśmy możliwości oraz sposoby ucharakteryzowania poszczególnych lalek. Po kilku próbach czytanych przystępowaliśmy do projektowania i konstruowania lalek, budowy dekoracji i potrzebnych rekwizytów. Był to okres modelowania lalek, szycia kostiumów i ubierania lalek.

Po zbudowaniu lalek, dekoracji i oprawy scenicznej rozpoczynaliśmy próby animacyjne lalek w celu opanowania techniki poruszania lalką oraz poznania zależności między konstrukcją i możliwościami ruchu. Więc na tym etapie proponowałem aktorom zabieranie lalek do domu, aby w wolnych chwilach mogli studiować ruchy lalki i ćwiczyć przyjęte role. Następnie rozpoczynaliśmy próby sytuacyjne, a więc łączyliśmy wszystkie elementy w jedną całość. Tekst musiał współgrać z ruchem lalki, muzyką, piosenkami, a także z grą rekwizytów, ze scenografią i oświetleniem.

Potem rozpoczynały się próby generalne, po których wraz z zaproszonymi gośćmi oglądaliśmy premierę.

Diorama działała do połowy 1977 roku, zespół zrealizował dwadzieścia osiem premier.

Z inicjatywy Stefana Gełdona w grudniu 1966 roku w Opolskim Teatrze Lalek w Opolu odbyły się Wojewódzkie Spotkania Teatrów Lalek Opolszczyzny. W kolejnych latach Spotkania obywały się w różnych miejscowościach, od 1977 do 1991 roku w Strzelcach Opolskich.

Od 1967 roku Stefan Gełdon organizował Biesiady Lalkarskie, redagował pismo Miłośnik Teatru Lalek, Cieni i Iluzji, który zawierał opracowania sztuk, scenariusze i porady techniczne.

Od 1967 do 1992 roku Stefan Gełdon był związany z Uniwersytetem Ludowym w Błotnicy Strzeleckiej, prowadzącym kursy lalkarskie, a w latach 1980-1992 dwuletnie pomaturalne studium kształcące m.in. instruktorów teatru lalek. Stefan Gełdon wykładał na kursach lalkarskich w trybie trzech trzytygodniowych zjazdów, na dwudniowych seminariach, wakacyjnych warsztatach, a także na wspomnianych dwuletnich instruktorskich kursach kwalifikacyjnych, kończonych egzaminem państwowym.

W 1991 roku Stefan Gełdon (po przejściu na emeryturę jego żony Wandy) powrócił na Kociewie – zamieszkał w Nowem. Od 1992 roku prowadzi w Centrum Kultury Zamek w Nowem Teatr Lalek i Cieni Baśniowy Świat – z dziećmi i młodzieżą; są w nim Scena Młodzieżowa Teatru Lalek, Scena Lalkowa Młodzieży Szkolnej, Dziecięce Studio Teatru Lalek.

Stefan Gełdon przygotowuje spektakle w różnych technikach: lalkowych (kukiełki, jawajki, lalki mimiczne), teatru cieni i luminescencyjnego. Sięga po sztuki z kanonu repertuaru teatru lalkowego, a także utwory pisane gwarą kociewską, jak O kozie rogaty Bernarda Janowicza. Przedstawienia są prezentowane w Nowem, w województwie kujawsko-pomorskim, a także poza regionem, m.in. w Puławach na Spotkaniach Teatrów Lalek. Były też pokazywane w TVP1, TV Polonia, w audycjach przygotowanych przez regionalne ośrodki telewizyjne w Bydgoszczy i Gdańsku.

Od 1994 roku Stefan Gełdon organizuje w Nowem coroczne Biesiady Lalkarskie, podczas których są prezentowane spektakle lalkowe amatorskich zespołów z regionu, omawiane problemy lalkarskiego i instruktorskiego warsztatu, relacjonowane puławskie Ogólnopolskie Spotkania Teatrów Lalek

Od 1996 roku Kujawsko-Pomorskie Centrum Kultury w Bydgoszczy wydaje – przy redakcyjnym udziale Stefana Gełdona – periodyk Miłośnik teatru lalek. Na jego łamach Stefan Gełdon prezentuje zeszyty Technika teatru lalek. Tworzą one również serię wydawniczą Wojewódzkiego Ośrodka Kultury w Lublinie Poradnik lalkarza. Należy je określić jako kompendium sztuki lalkarskiej. Są to bezcenne publikacje umożliwiające lalkarzom amatorom doskonalenie teatralnego rzemiosła. Każdy Poradnik zawiera rys historyczny, przystępny opis techniki lalkowej, ilustrowany opis wykonywania lalek oraz ich animacji, uwagi i bibliografię.

W książce Z Kręga przez Sant`Omero do Nowego Stefan Gełdon szczegółowo omawia kolejne etapy swojego życia oraz podejmowane prace teatralne. Książka zawiera jego myśli o teatrze lalek, wypowiedzi aktorów z jego zespołów.

Stefan Gełdon opowiada o swojej pasji artystycznej i pedagogicznej, a także o żeglarstwie, którym zajął się w połowie lat siedemdziesiątych. W 1978 roku ukończył budowę własnego jachtu – Wodnika. Jest to turystyczna łódź kabinowa dla dwóch lub trzech osób. Została zwodowana na jeziorze Turawskim. W 1987 roku Stefan Gełdon przez miesiąc żeglował po Wiśle. Jak wyznaje, żeglarską przygodę zakończył w 2011 roku.  

Zamyka książkę informacja o przyznaniu Stefanowi Gełdonowi wiosną tego roku przez Fundację Polcul im. Jerzego Bonieckiego nagrody im. Staszki Kuratczyk i Zochy Nawojowskiej za stworzenie Teatru Lalek i Cieni Baśniowy Świat.

Z Kręga przez Sant`Omero do Nowego to ciekawa biograficzna opowieść o miłośniku lalkarstwa, który tworzy i propaguje amatorski teatr lalek. Myślę, że istotnym dopełnieniem dzieła byłaby druga książka: zawierająca opublikowane w jednym tomie Poradniki lalkarza. Byłby to niezwykle użyteczny podręcznik, po który sięgaliby zarówno lalkarze amatorzy, jak i profesjonaliści. Książka z pewnością przyczyniłaby się do rozwoju amatorskiego teatru lalek.