Ozdobne pająki w Bydgoszczy

Pod koniec listopada żywe kolory przystroiły Salon Hoffman w Kujawsko-Pomorskim Centrum Kultury w Bydgoszczy: nadchodzące święta Bożego Narodzenia zapowiadały wiszące pod sufitem pająki – ozdoby ze słomy, łodyg grochu i wielobarwnych bibułek. Tylko podlaźniczka była wieszana w wiejskiej chałupie z okazji tych świąt, pozostałe zdobiły domy i na Wielkanoc, i inne święta i uroczystości. Dekorowano … Czytaj dalej Ozdobne pająki w Bydgoszczy

Ozdobne pająki w Bydgoszczy

Pod koniec listopada żywe kolory przystroiły Salon Hoffman w Kujawsko-Pomorskim Centrum Kultury w Bydgoszczy: nadchodzące święta Bożego Narodzenia zapowiadały wiszące pod sufitem pająki – ozdoby ze słomy, łodyg grochu i wielobarwnych bibułek. Tylko podlaźniczka była wieszana w wiejskiej chałupie z okazji tych świąt, pozostałe zdobiły domy i na Wielkanoc, i inne święta i uroczystości.

Dekorowano ściany girlandami bibułowych kwiatów – mówi Katarzyna Wolska, kierująca Galerią Sztuki Ludowej i Nieprofesjonalnej Kujawsko-Pomorskiego Centrum Kultury w Bydgoszczy – bukietami strojono ołtarzyk w świętym kącie, ale najważniejszym elementem zdobniczym był pająk, zawieszany pod sufitem na stropowej belce. Przestrzenne, barwne konstrukcje tworzono w całej Polsce, w zależności od zamożności regionu i możliwości z różnych materiałów: źdźbeł słomy żytniej lub owsianej, nici, pasków wystrzępionego płótna, włóczki, grochu, fasoli, piór i oczywiście barwnej bibuły. Pająki przybierały różne formy i kształty: kuliste, krystaliczne, żyrandolowe na obręczy, promieniste czy tarczowe. Każdy region w jakiś sposób się od siebie odróżniał. Lubelskie czy pałuckie kolorowe, pstrokate, z dużą ilością bibuły, w Łowiczu tarczowe z włóczką, w Opocznie, Kurpiach czy Podlasiu z użyciem grochu i tylko słomiane na Kujawach. Czasem skromne i eleganckie, a czasem tworzące wielkie imponujące, przestrzenne konstrukcje. Jak dodaje Katarzyna Wolska, wykonywano je z tego, co było najdostępniejsze: na Kujawach i Pałukach słoma, na Podlasiu grochowina, w Łowiczu włóczka, która pozostawała po utkaniu pasiaków.

Przygotowaną w Galerii Sztuki Ludowej i Nieprofesjonalnej Kujawsko-Pomorskiego Centrum Kultury w Bydgoszczy, eksponowaną w Salonie Hoffman, wystawę Magia pająków, magia świąt. Prastara tradycja w nowej odsłonie tworzy kilkadziesiąt ozdobnych form kujawskich, pałuckich, łowickich, podlaskich, lubelskich – i kurpiowskich, w tym regionie nazywanych kiercami; tu pająkiem nazywano zawieszoną pośrodku sufitu ozdobę, której odnogi rozchodziły się promieniście na boki.

Aż dwadzieścia pająków trafiło do Bydgoszczy z Pałuk – z Szubina. Tam, w Szubińskim Domu Kultury, Jadwiga Bołka i Małgorzata Bołka w kole rękodzieła artystycznego prowadzą zajęcia, podczas których dzieci tworzą pająki ze słomy i bibułki. Obie mistrzynie i ich podopieczni nawiązują do regionalnej tradycji, ale każdy pająk to dzieło zawdzięczające swój kształt, swoje barwy inwencji autora.

Dwie twórczynie – Wanda Okupska i Aleksandra Zawadzka – zaprezentowały pająki kujawskie, ze słomy i bibułki, ale i charakterystyczne dla regionu jednobarwne – wyłącznie ze słomy.

Pająki kujawskie i pałuckie są swojskie, bliskie mieszkańcom naszego województwa, ale raczej przypominają dawną tradycję zdobienia wnętrz, aniżeli są przykładem żywego zjawiska. Wydaje się jednak, że uroda świątecznych pająków oraz przygoda, jaką jest ich tworzenie mogłyby zachęcać do zainteresowania nimi nie tylko osoby na co dzień zajmujące się rękodziełem, ale i uczestniczące w warsztatach wykonywania ozdób inspirowanych twórczością ludową, kierujące uwagę ku konstruowaniu form wymagających tyleż artystycznych zdolności, co pomysłowości i cierpliwości.  

Pająki eksponowane w Bydgoszczy różnią się wielkością, kształtem, kolorami… Ich zasada konstrukcyjna zdaje się taka sama, tworzywo jest podobne, ale każdy jest dziełem oryginalnym, niepowtarzalnym, zaciekawiającym i swoją architekturą, i kompozycją, i kolorystyką… Każdy jest formą kunsztowną, wykonaną misternie. Zawieszone obok siebie komponują się w opowieść o dążeniu do piękna. Dekorowano wnętrza domów, aby było w nich ładnie, uroczyście. W niektórych regionach z tych samych powodów sypano w obejściach i w domach kwiatowe wzory z piasku.

Pośród prezentowanych pająków przyciągają uwagę komponowane przez Sylwię Hryszko, profesjonalistkę w dziedzinie sztuki, nawiązującą w swojej twórczości do tradycji Podlasia. Jej pająki to instalacje wywiedzione z form uobecnionych w sztuce ludowej czy wariacje na tematy regionalne. W pracach Sylwii Hryszko jest najbardziej wyraziste to, co dostrzec można w innych pająkach prezentowanych na wystawie – poszukiwanie własnej formy, uzewnętrznianie własnych upodobań.

Tytuł bydgoskiej wystawy odnosi się do szlachetnej urody prezentowanych pająków, do nastroju ekspozycji. W ludowej tradycji ozdobnym pająkom nie przypisywano magicznych znaczeń, choć symbolizowały urodzaj, płodność, powodzenie. Nie wyrzucano ich, kiedy się zniszczyły, pobrudziły, ale palono. Były lekkie, kolorowe, dekorowały pomieszczenia, tworzyły uroczysty nastrój… Ich nazwę wiąże się z pająkami, które otaczano szacunkiem, uznając że zwiastują dobre nowiny.