FOTOGRAFICZNE IMPRESJE TEATRALNE

W Książnicy Kopernikańskiej i Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Toruniu – w filii przy ul. Jęczmiennej na początku wiosny była eksponowana wystawa fotografii teatralnej Studia P, którą wcześniej można było oglądać w Młodzieżowym Domu Kultury w Toruniu, gdzie Studio P działa od 1972 roku. Utworzyła je i od początku nim kieruje Lucyna Sowińska; przygotowała ponad pięćdziesiąt … Czytaj dalej FOTOGRAFICZNE IMPRESJE TEATRALNE

Okladka Kwiecien

FOTOGRAFICZNE IMPRESJE TEATRALNE

W Książnicy Kopernikańskiej i Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Toruniu – w filii przy ul. Jęczmiennej na początku wiosny była eksponowana wystawa fotografii teatralnej Studia P, którą wcześniej można było oglądać w Młodzieżowym Domu Kultury w Toruniu, gdzie Studio P działa od 1972 roku. Utworzyła je i od początku nim kieruje Lucyna Sowińska; przygotowała ponad pięćdziesiąt premier. Skład zespołu oczywiście wielokrotnie się zmieniał; w pracy Studia P brało udział ponad trzystu młodych aktorów, niemal każdy był związany z zespołem przez kilka lat. Spektakle były prezentowane w Toruniu, regionie, kraju, za granicą – na festiwalach i kongresach w osiemnastu krajach. Były nagradzane, wyróżniane. Wprawdzie nie jest głównym celem Studia P przygotowywanie młodych ludzi do studiów w szkołach teatralnych – a rozwijanie zdolności i umiejętności, osobowości poprzez twórczą pracę teatralną, ekspresja i kreacja, przeżywanie artystycznych zdarzeń i wydarzeń wespół z innymi osobami – to jednak zakończywszy wraz z edukacją w szkole średniej przygodę w zespole, wielu młodych ludzi podejmowało studia na uczelniach teatralnych. Na prezentowanych zdjęciach można zobaczyć m.in. Olgę Bołądź, Magdalenę Czerwińską, Dagmarę Dywicką, Małgorzatę Kożuchowską, Rozalię Mierzicką, Agnieszkę Peplińską, Dawida Rafalskiego. Ze Studiem P byli związani reżyser Marek Gierszał, teatrolog Piotr Gruszczyński. Wiele osób podjęło i ukończyło studia nie związane z teatrem. Nie ma chyba kogoś, komu nie przydałyby się w życiu – nie tylko zawodowym – umiejętności, które zdobywał pod kierunkiem Lucyny Sowińskiej!

Praca w Studiu P to ćwiczenie umiejętności przydatnych na scenie, rozmowy o literaturze i życiu, systematyczne próby, przygotowywanie przedstawień, występy w kraju i za granicą, udział w organizowaniu Konkursu Recytatorskiego Wiersze, które lubimy, spotkania, współbycie… Jeśli nie najważniejsze, to bardzo ważne są przedstawienia, ciekawe i oryginalne inscenizacyjnie, perfekcyjnie poprowadzone reżysersko, bogate w pomysły aktorskie… W doskonale zrytmizowanych spektaklach łączą się słowa, najczęściej poezja, śpiew, muzyka, często dźwięk naturalny, taniec czy plastyka ruchu rozwijana w plastykę sceniczną, ważną, bo starannie komponowane obrazy puentują sceny i sekwencje, wyznaczają tempo i rytm. Zawsze pierwszoplanowy w tych przedstawieniach jest młody aktor. Istotne jest współdziałanie, które określa zasady pracy w Studiu P. Właśnie  młodych aktorów widać na zdjęciach. Można je określić jako fotograficzne impresje teatralne.

Wystawę przygotowała Agata Durka, dokonując wyboru fotografii z kilkunastu przedstawień. Są to: Jakiekolwiek masz imię (1981), Pastorałki polskie (1985), Siała baba mak (1993), Śpiewanki zaklęte (1996), Pole gry (2000), Coś w rodzaju miłości (2002), Każdy ma swoją górę (2004), Oj boli, boli (2006), Róża (2006), Uległość (2009), Drzazgi (2012), Stół z powyłamywanymi nogami (2014) i Ballady przydrożne (2015).  

Zdjęcia były pokazywane w mniejszych i większych powiększeniach. Były tu złożone z kilku ujęć fotograficzne relacje z przedstawień, najstarsze czarno-białe, późniejsze barwne, były pojedyncze kadry przedstawiające wielkiej urody sceniczne obrazy. Mam wrażenie, że zdjęcia tak zostały wybrane, by charakteryzowały przedstawienia, nie opowiadały o nich, ale dawały wyobrażenie o plastyce widowiska, jego nastroju, dynamice. Większość zawierała to, co pozostaje właściwością Studia P: zauroczenie poezją, która pociąga, porywa, niesie w obszary, w których poruszamy się wokół tego, co ważne, najważniejsze. Niektóre kadry zdają się rozśpiewane, roztańczone… I poszczególne obrazy, i zestawienia zdjęć na planszach cechuje dramaturgia właściwa scenicznej opowieści. Jak się wydaje, fotografie były wykonywane podczas przedstawień, a więc prócz artystycznego ważny jest ich walor dokumentalny. Zdjęcia nie zostały podpisane, ponieważ trudno jednoznacznie ustalić ich autorstwo.

Wystawę, którą przygotowała Agata Durka, można uznać za rzut oka na teatralną praktykę Studia P. Ożywia wspomnienia i po latach, które upłynęły od premier odsłania niezwykłość scenicznych kreacji młodych ludzi.