DZIECI I MŁODZIEŻ NA SOLECKIEJ SCENIE

W pięknej sali widowiskowej przebudowanego Soleckiego Centrum Kultury w Solcu Kujawskim 26 kwietnia wystąpiły dziecięce – i młodzieżowe – zespoły teatralne uczestniczące w Konfrontacjach Teatrów Dziecięcych Teatr bez granic. Zgodnie z regulaminem prezentowały widowiska, dzieląc się na cztery kategorie: uczniów klas I-III i IV-VII szkoły podstawowej, gimnazjów oraz teatrów lalkowych.   Lalkarze Jeszcze przed paru … Czytaj dalej DZIECI I MŁODZIEŻ NA SOLECKIEJ SCENIE

DZIECI I MŁODZIEŻ NA SOLECKIEJ SCENIE

W pięknej sali widowiskowej przebudowanego Soleckiego Centrum Kultury w Solcu Kujawskim 26 kwietnia wystąpiły dziecięce – i młodzieżowe – zespoły teatralne uczestniczące w Konfrontacjach Teatrów Dziecięcych Teatr bez granic. Zgodnie z regulaminem prezentowały widowiska, dzieląc się na cztery kategorie: uczniów klas I-III i IV-VII szkoły podstawowej, gimnazjów oraz teatrów lalkowych.

 

Lalkarze

Jeszcze przed paru laty zespoły lalkowe prezentowały spektakle na wojewódzkim przeglądzie Pacynka; bywały lata, w których pokazywały kilkanaście przedstawień. Ponieważ z roku na rok malało zainteresowanie teatrem lalek, Kujawsko-Pomorskie Centrum Kultury w Bydgoszczy poszerzyło formułę Konfrontacji Teatr bez granic i jako osobną kategorię wyodrębniło teatry lalek (przypomnę, że w listopadzie ubiegłego roku lalkarze z naszego regionu spotkali się w Salonie Hoffman w K-PCK w Bydgoszczy, by prezentować przedstawienia, rozmawiać o nich i wziąć udział w warsztatach technik lalkowych; pisałem o tym spotkaniu w Biuletynie nr 1/2018).

Na tegorocznych Konfrontacjach wystąpił jeden zespół młodych lalkarzy: Teatr Łapy z Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Kamieniu Krajeńskim, który od lat z sukcesami prowadzi Aleksandra Szmaglińska. Pod jej instruktorską i reżyserską opieką dzieci przygotowały Bajkę o smoku Kubie według scenariusza Marcina Kozubka. Jak zwykle, ujmowała skromna, zarazem śliczna i funkcjonalna plastyka widowiska. Pośrodku parawanu został przedstawiony domek, do którego wiodła wijąca się dróżka. Dekorację stanowił bukiet kolorowych liści. Tytułowy Smok był lalką animowaną przez dziewczynkę przed parawanem, a w toku akcji dołączył do zgrabnych kukiełek animowanych przez dzieci ukryte za parawanem.

Teatr Szok, Mój przyjaciel Janko. Fot. Jerzy Rochowiak
Teatr Szok, Mój przyjaciel Janko. Fot. Jerzy Rochowiak

Smok Kuba wzbudzał zgorszenie, bo grał w piłkę z owieczkami zamiast je pożerać. Owieczki również były animowane przed parawanem: były to płaskie lalki, przypominające kształtem obłoczki. Pozostałe postacie były grane kukiełkami. Narzekające na nudę Gryzelda i Brygida miały żal do smoka, że jest łagodny. Otrzymał nawet polecenie, by straszyć, zwłaszcza że na królestwo nacierał groźny, prawdziwie straszliwy rozbójnik Brumbrun. Gdy wydawało się, że dla nikogo w królestwie nie ma ratunku, dobroduszny smok Kuba wzruszył zbója, zaprzyjaźnił się z nim.

Teatr Szok, Mój przyjaciel Janko. Fot. Jerzy Rochowiak
Teatr Szok, Mój przyjaciel Janko. Fot. Jerzy Rochowiak

Bajka o smoku Kubie była nie tylko sympatyczna, ale i perfekcyjnie animowana: lalki z wdziękiem się poruszały. Spontaniczni młodzi lalkarze zaciekawiali postaciami, ponadto ładnie śpiewali. A akcja nie tylko wartko biegła, ale i niosła niebłahe przesłanie: warto być sobą, nie poddawać się schematom i stereotypom.

 

Najmłodsi aktorzy

Teatr Na niby z Młodzieżowego Domu Kultury nr 4 w Bydgoszczy zaprezentował widowisko Co słonko widziało według utworów Marii Konopnickiej w opracowaniu i reżyserii Wioletty Górskiej-Nowik. Scenerię przedstawianego świata tworzyły drewniany płot, skrzynka z owocami. Dzieci występowały w czarnych trykotach, na głowach miały wzorzyste ludowe chusty, na szyjach korale. Aktorom towarzyszył młody akordeonista. Poetycką przygodę zapoczątkowała zapowiedź lektury. Dzieci mówiły – w ruchu, opowiadając, dialogując, sprzeczając się – wiersze, zaczynając od zabawnego Stefka Burczymuchy. Chusty nie tylko zdobiły głowy, ale i dziewczynki nimi się przepasały, potem chusty były lejcami, opaską na oczy w ciuciubabce… Do zainscenizowania poezji posłużyły sympatyczne kukiełki… Rytm barwnego poetyckiego widowiska wyznaczała pierwsza strofa wiersza, który dał tytuł spektaklowi: Cały dzionek słonko / Po niebie chodziło. / Czego nie widziało! / Na co nie patrzyło!

Teatr Bukowiacy, Balladyna. Fot. Jerzy Rochowiak
Teatr Bukowiacy, Balladyna. Fot. Jerzy Rochowiak

Dzieci pięknie mówiły, komponowały na scenie obrazy nie ilustrujące utwory, a nimi inspirowane, śpiewały, tańczyły kujawiaka – i były na scenie swobodne, radosne.

W miłej dla oka scenografii, którą tworzyły – wykorzystywane jako rekwizyty – geometryczne kolorowe formy, Teatr Bakcyl ze Szkoły Podstawowej nr 6 w Inowrocławiu prezentował Dżunglę według tekstu Izabeli Degórskiej w opracowaniu i reżyserii Doroty Szczepańskiej. Młodzi aktorzy grali zwierzęta – cechy mieszkańców afrykańskiej dżungli i sawanny określały nakrycia głów, opaski z uszami… Poprzez spektakl młodzi aktorzy przekonali, że dobrze być takim, jakim się jest… Niemało bowiem kłopotów wyniknęło ze spełnionych marzeń Żyrafy, by mieć krótką szyję i Kameleona, by być purpurowym… 

 

Starsi uczniowie

Koło Teatralne przy… z Gminnego Ośrodka Kultury w Gąsawie przygotowało Leśny piknik według scenariusza Artura i Julii Gąsiorkiewiczów, w reżyserii Aleksandry Misiak: na szkolnej wycieczce uczniowie otrzymali naukę od leśnych zwierząt: nie będą już w lesie śmiecić i hałasować.

Teatr Paterus ze Szkoły Podstawowej w Paterku pokazał Pod-Grzybka Marty Guśniowskiej w reżyserii Edyty Pietrykowskiej. Leśną scenerię tworzyły zastawki, tekturowe grzyby i drzewka na stojakach. Sugestywnie oznaczone – za pomącą nakryć głów, nieznacznej charakteryzacji – zostały postacie. Spektakl miał charakter przypowieści. Został zagrany bardzo śpiesznie…

Teatr Bukowiacy, Balladyna. Fot. Jerzy Rochowiak
Teatr Bukowiacy, Balladyna. Fot. Jerzy Rochowiak

Teatr Pstryk ze Szkoły Podstawowej w Grupie prezentował spektakl Bez maski według scenariusza Katarzyny Cichockiej, w reżyserii Anny Stramowskiej i Edyty Szydłowskiej. Krzesła, flipczart, zastawka tworzyły scenerię szkolnej klasy. Aktorzy, prócz dziewczynki grającej główną bohaterkę – Inę, mieli na twarzach maski. Ina nie chowa twarzy pod maską, bo pod nią nie widać uśmiechu i trudno być takim, jakim chciałoby się być… Maski wyobrażają lęk przed samym sobą i otoczeniem… Dzięki szczerości i dobroci Iny wszyscy wokół się zmieniają… Odkrywają wartość przyjaźni.

Teatr Szok z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego Szkoły Podstawowej i Przedszkola Samorządowego w Kamieniu Krajeńskim pokazał widowisko Mój przyjaciel Janko według scenariusza – z wykorzystaniem Janka muzykanta Henryka Sienkiewicza – i w reżyserii Bożeny Zabrockiej i Anny Żmudzkiej. Bohaterką jest Karolina, która przedkłada gry komputerowe nad szkolne obowiązki i ćwiczenia przed koncertem skrzypcowym. Uległszy wypadkowi, trafia do dziwnego świata, w którym zostaje obleczona w białą szatę; palą się tu lampki, snują dymy… Karolina znajduje się na wiejskiej zabawie: gra akordeonista, młodzi ludzie w strojach ludowych tańczą, dowcipkują… Są tu muzycy, jest kobieta, która pierze na tarce, inna ubija masło w kierzance, dwie inne przędą wełnę na kołowrotku… Do Karoliny podchodzi chłopak – Janko ze skrzypkami, które sobie sklecił. Kradnie prawdziwe skrzypce, staje przed wiejskim sądem; skazany na rózgi, nie przeżywa kary… Wstrząśnięta Karolina powraca do swego świata, dostrzegając, że ma wszystko, czego mogłaby chcieć, obiecuje sobie, że będzie ćwiczyła. Spektakl kończy się apelem o niezaniedbywanie talentów.

W widowisku wystąpiło ponad trzydzieścioro uczniów, nie tylko dobrze przygotowanych aktorsko, ale i obeznanych z folklorem.

Teatr Bukowiacy ze Szkoły Podstawowej w Bukowcu zainscenizował fragment Balladyny Juliusza Słowackiego w adaptacji i reżyserii Jolanty Glamowskiej. Scenografię tworzyły dwie zastawki, po jednej stronie kilka drzewek, po drugiej stół, na którym stały dwa dzbanki… W tym kostiumowym przedstawieniu Goplana kieruje Kirkora do chaty wdowy, jej córki idą do lasu zbierać maliny, Balladyna zabija Alinę… Utwór został znakomicie zaadaptowany na potrzeby młodych aktorek, które świetnie mówiły, prowadziły dialog, puentowały sceny… Zaciekawiały i sobą, i przedstawianym światem.

Szkolne Koło Teatralne Jedynka ze szkoły Podstawowej nr 1 w Brześciu Kujawskim zaprezentowało Dziadów część II w opracowaniu i reżyserii Beaty Stawskiej-Kostrzak. W kaplicy przygotowanej do obrzędu dziadów stoi na stoliku krucyfiks, lichtarz, czaszka, obok stolika skrzynka z owocami…

Na scenę z widowni wchodzą uczestnicy obrzędu. Są tu drapieżne ptaki, są dzieci w białych szatkach… Guślarka (nie Guślarz) mówiąca z kresową melodią, ze wschodnim akcentem przeprowadza obrzęd…

Ciekawie pomyślane, zrealizowane z rozmachem i starannie widowisko było grane dynamicznie, aktorzy mówili w ruchu, donośnie, niekiedy krzycząc… Przez nadmiar ekspresji przedstawienie zdawało się rozedrgane…

Szkolne Koło Teatralne Jedynka, Dziady cz. II. Fot. Jerzy Rochowiak
Szkolne Koło Teatralne Jedynka, Dziady cz. II. Fot. Jerzy Rochowiak

Teatr Kameleon z Międzynarodowej Szkoły Podstawowej Sokrates w Bydgoszczy pokazał spektakl Nigdzie według scenariusza Elżbiety Krenz, w reżyserii Malwiny Bielickiej. Sześcioro młodych ludzi – pięć dziewczyn i chłopak – śpi z głowami na poduszkach ułożonych na ławkach. Gdy się budzą, nie wiedzą gdzie są; chłopak przypuszcza, że w czarnej dziurze… Są zaniepokojeni, przerażeni. Są… nigdzie… Przedstawiają się sobie, okazuje się, że mieszkają w różnych miastach. Przypuszczając, że w dziwnej sytuacji znaleźli się z powodu przewin, wyznają je: jedna z dziewcząt nie lubi taty, bo uważa, że wolałby mieć syna, nie córkę, innej nie było przykro, gdy umarła babcia, kolejna powiedziała w szkole, że w koleżance podkochuje się kolega i wszyscy z dziewczyny się wyśmiewali się, następna uważa się za inną więc stroni od koleżanek i kolegów, chłopak przyznaje się do tchórzostwa… Pomimo wyznań sytuacja się nie zmienia… Młodzi ludzie uznają, że śpią i muszą się obudzić… Na próżno jednak hałasują… W końcu – obiecując sobie, że spotkają się pod adresem nigdzie.pl – starają się zasnąć, aby zbudzić się w swoich domach. 

Młodzi aktorzy grali rówieśników, kreując – bez rekwizytów, poprzez wypowiadane kwestie i sceniczne sytuacje – nastrój niepewności, zagrożenia. Pokazali sześć wyrazistych postaci, w których dokonuje się przemiana. Kontrastując niezwykłe okoliczności spotkania i opowieści o sobie, wskazali na wartości etyczne, ważne na co dzień.

 

Gimnazjaliści

Teatr Poezji Próba ze Szkoły Podstawowej nr 31 w Bydgoszczy opowiedział poprzez utwory Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, Jonasza Kofty i Jeremiego Przybory O życiu i rzeczach codziennego użytku. Przestawienie w reżyserii Jolanty Nadolnej ujmowało sposobem scenicznej interpretacji poezji: grający w tym spektaklu chłopcy mówili bezpośrednio, odkrywając urodę i znaczenia tekstów. Wykorzystując jako rekwizyty stolik, krzesła, tytułowe rzeczy codziennego użytku, mówili w ruchu, znajdując pomysł na każdy wiersz. Pozostawili widzów z osobliwym przesłaniem: w życiu przeszkadza nam… myślenie.

Teatr C,D.N., Plan B, czyli komedia za kulisami. Fot. Jerzy Rochowiak
Teatr C,D.N., Plan B, czyli komedia za kulisami. Fot. Jerzy Rochowiak

Przyda się ono bohaterom spektaklu Bam Teatru Zakręt z Zespołu Szkół Samorządowych nr 1 w Kruszwicy według scenariusza i w reżyserii Lidii Łukowskiej i Agnieszki Dubienieckiej. Nim rozsunęła się kurtyna, na zawieszonym nad nią ekranie pojawiło się oko; patrzyło przed siebie, mrugało, nawet gdy na koniec znieruchomiało, spoglądało… Oko przypominało – uprzytomniało – że jesteśmy nieustannie obserwowani, monitorowani. A spektakl pokazywał młodych ludzi, którzy chcą być oglądani przez internautów: liczba obserwatorów określa powodzenie, jest wyznacznikiem sukcesu. Sami również obserwują. Piszą blogi, umieszczają w sieci zdjęcia, filmy… Trudno oderwać się od monitora, gdyż akurat wtedy może wydarzyć się coś, co powinni zobaczyć: zostań jeszcze chwilę, chyba nie chcesz, żeby cię coś ominęło. Żyją w nieustannym napięciu: dążąc do sukcesu, muszą ćwiczyć, uczyć się, nie mogą pozostać gdzieś z tyłu, a więc żyją w ciągłym drylu, są zmechanizowani – aktorzy na scenie poruszają się jak marionety, jak zmechanizowane kukły, jak roboty, i mówią, jakby odtwarzali dźwięk z płyty, która się zacina. I obserwują… Śledzą liczbę odwiedzin swoich stron, ekscytują się jej wzrostem, rozpaczają, gdy zainteresowanie maleje. Obserwuj mnie, proszę, proszę – błaga jedna z bohaterek spektaklu. Przesuwają granice tego, co mogą zrobić, aby przyciągnąć uwagę. Na przykład jedna z dziewczyn chełpi się, że oskarżyła kolegę, że ją molestował w szatni – a koleżanka potwierdziła nieprawdę!… Inicjatorka skandalu opowiada o zamieszaniu w szkole, wszyscy byli poruszeni, przyjechała policja… I cieszy się ze wzrostu liczby obserwatorów.

Teatr C,D.N., Plan B, czyli komedia za kulisami. Fot. Jerzy Rochowiak
Teatr C,D.N., Plan B, czyli komedia za kulisami. Fot. Jerzy Rochowiak

Aktorzy mają na sobie białe T-shirty z namalowanymi grubą czarną kreską znakami: z przodu # i na plecach: ? Jedna dziewczyna ma na sobie zieloną spódniczkę, pomarańczową bluzkę, na głowie zieloną opaskę z przyczepionymi czerwonymi kwiatuszkami, na nadgarstkach kolorowe bransoletki. Z energią, determinacją i wdziękiem instruuje młodzież, nie pozwala młodym ludziom pozbyć się internetowego amoku… 

Finał spektaklu – Nowa, poklikamy? – nie łudzi łatwością rozwiązania przedstawionego problemu.

Młodzi aktorzy grali z wigorem, konsekwentnie rozwijając pomysł inscenizacyjny. Współdziałając na scenie, pokazali wyobcowanie, zagubienie obecnych w sieci, istniejących, gdy są oglądani.

Teatr Remus z Młodzieżowego Domu Kultury nr 2 w Bydgoszczy zaprezentował Zabawę w życie według scenariusza Wioletty Górskiej-Nowik i Nadii Nowik, w reżyserii Wioletty Górskiej-Nowik. Gimnazjaliści – w czarnych trykotach, dziewczynki także w krótkich czerwonych spódniczkach – zagrali… przedszkolaków. Bawili się żółtą liną – którą wykorzystali do stworzenia piaskownicy, jako skakankę – przekomarzali się, opowiadali o sobie. A kiedy przyszedł starszak, bawili się w samolot… Starszak wyciągnął z worka pistolet i kazał wszystkim położyć się na podłodze. Wychodząc, dał pistolet młodszemu chłopcu, nakazując, by pilnował dziewczynek: mają leżeć na podłodze. Jednak wstają, bawią się w karuzelę… Kiedy starszak wraca, okazuje niezadowolenie… Zastrasza młodszych… Dzieci czynią sobie wyrzuty: jesteście tacy, jak oni… Jak kto? Jak dorośli… A oni kłamią, mówiąc, że nie należy kłamać, oszukują, mówiąc, że nie należy oszukiwać… Zapewniają siebie, że nie będą dorosłymi… Narasta niepokój, dzieci się boją… Starszak strzela… Machając pistoletem stwierdza, że… skończyły się kapiszony…

W Zabawie w życie dzieci mimowolnie odtwarzają sceny, które oglądają w telewizji czy internecie, odgrywają scenę przemocy… W jakiejś chwili tracą pewność czy to wciąż zabawa… Naprawdę się boją. Spektakl można przyjąć jako przestrogę: zabawa w naśladowanie dorosłych może okazać się niebezpieczna, dzieci mogą przekroczyć jej granice… 

Teatr Zakręt, Bam. Fot. Jerzy Rochowiak
Teatr Zakręt, Bam. Fot. Jerzy Rochowiak

Także według scenariusza Wioletty Górskiej-Nowik i Nadii Nowik, w reżyserii Wioletty Górskiej-Nowik Teatr C.D.N. z Młodzieżowego Domu Kultury nr 4 w Bydgoszczy zaprezentował Plan B, czyli komedię za kulisami. Rzecz dzieje się w teatrze muzycznym, któremu – jak dziewięciu aktorkom oznajmia reżyser – grozi zamknięcie z powodu bankructwa. Wspomagane radami sprzątaczki Maciejowej aktorki próbują realizować tytułowy plan B, a więc przygotować nowy program muzyczny. Śpiewają, tańczą. Tymczasem reżyser przyprowadza hollywoodzką gwiazdę Rebekę Richardson. Okazuje się zbyt wyniosła, by aktorki mogły ją zaakceptować. Obrażana, opuszcza teatr, który dzięki talentom i kreatywności aktorek ocaleje. Skoro tak, aktorki wraz z reżyserem śpiewają piosenkę o Arlekinie i Kolombinie. I tańczą.

Komedia okazała się zabawna, lekka a aktorki przesympatyczne, utalentowane.  

 

Konfrontacje są spotkaniem młodych aktorów i ich artystycznych opiekunów, ale i konkursem. Jury w składzie Teresa Stępień-Nowicka, Marian Wiśniewski i autor tego tekstu nagrodziło Teatr Łapy za Bajkę o smoku Kubie (oczywiście, nie dlatego że był to jedyny zespół lalkowy, ale z powodu artystycznego poziomu przedstawienia), w kategorii uczniów klas I-III szkoły podstawowej przyznało nagrodę Teatrowi Na niby za spektakl Co słonko widziało i wyróżniło Teatr Bakcyl za scenografię Dżungli, w kategorii uczniów klas IV-VII jury przyznało pierwszą nagrodę Teatrowi Kameleon za Nigdzie i drugą nagrodę Teatrowi Bukowiacy za Balladynę, w kategorii uczniów gimnazjum jury przyznało pierwszą nagrodę Teatrowi Zakręt za spektakl Bam, drugą nagrodę Teatrowi Remus za Zabawę w życie. Jury przyznało również nagrody aktorskie.