Dwudzieste piąte Włocławskie Impresje

W Czarnym Spichrzu we Włocławku – siedzibie Dobrzyńsko-Kujawskiego Towarzystwa Kulturalnego jesienią była prezentowana wystawa 25. Konkursu Włocławskie Impresje im. Zbigniewa Steca. W konkursie mogli uczestniczyć plastycy o statusie twórcy-profesjonalisty mieszkający na terenie Kujaw i ziemi dobrzyńskiej: absolwenci wyższych uczelni plastycznych, członkowie Związku Polskich Artystów Plastyków i innych związków twórczych. Na pokonkursowej wystawie mogły być też … Czytaj dalej Dwudzieste piąte Włocławskie Impresje

Dwudzieste piąte Włocławskie Impresje

W Czarnym Spichrzu we Włocławku – siedzibie Dobrzyńsko-Kujawskiego Towarzystwa Kulturalnego jesienią była prezentowana wystawa 25. Konkursu Włocławskie Impresje im. Zbigniewa Steca. W konkursie mogli uczestniczyć plastycy o statusie twórcy-profesjonalisty mieszkający na terenie Kujaw i ziemi dobrzyńskiej: absolwenci wyższych uczelni plastycznych, członkowie Związku Polskich Artystów Plastyków i innych związków twórczych. Na pokonkursowej wystawie mogły być też prezentowane prace plastyków nieprofesjonalnych z regionu Kujaw.

Obraz Zbigniewa Steca Za każdym razem

W tym roku Dobrzyńsko-Kujawskie Towarzystwo Kulturalne nie powoływało jury; nagrodę przyznawała – w głosowaniu – publiczność. W konkursowej wystawie uczestniczyło piętnastu autorów: z Ciechocinka, Kruszwicy, Lipna, Osięcin i Włocławka. Najliczniejsi byli wśród nich malarze. Zygmunt Trześniowski zaprezentował dwa akryle: Portret Guwernantki i Portret Czesławy B. Piotr Będkowski pokazał dwa obrazy olejne: Studium portretu i Martwą naturę z maską; były to egzemplifikacje znakomitego malarstwa sztalugowego, podobnie jak łączące olej i akryl Imperium Srebrnowłosego i Pięciokrąg Józefa Stolorza. Dialog z dawnymi malarzami podjęła Anna Wąsikiewicz w olejnej Martwej naturze według starych mistrzów. Do dawnego malarstwa pejzażowego nawiązała Letosława Charaszkiewicz w pastelach Dworek w Kłóbce i Konar. W antyku znalazł inspiracje Krzysztof Cieślak, malując olejny obraz Spatia Axitiqua – XVI.

W olejnym pejzażu Kujawy Tomasz Lewiński scharakteryzował rodzimy krajobraz: płótno zapełniły zielone, żółte, brązowawe pola, urozmaicone bielą dróg, ścieżek, nieuprawianych połaci… Surrealistyczny charakter i nastrój miało olejne Pożegnanie Europy Krzysztofa Wiśniewskiego. Podobny charakter miał przewrotny akryl Jerzego Jabczyńskiego Burak Skalisty – pseudo autoportret. W nastroju surrealnym utrzymane były – będące może ilustracjami baśni – olejne Zatopione miasto i Nadmorski kurort Zygmunta Jabłońskiego.

Abstrakcyjne były akrylowe Wiry i Wiślane plany w technice własnej Romana Kaczmarka. Do prezentowanego niedawno cyklu Ikon nawiązał w Tajemnicy Adam Zapora.

Obraz Leonarda Pyszkowskiego

Wojciech Balczewski pokazał dwie czarno-białe grafiki komputerowe – surrealne, ekspresyjne akty. Bliski grafice czy rysunkowi był monochromatyczny obraz W oparach tajemnicy Andrzeja Fronczaka.

Janusz Henryk Bisaga zaprezentował dwie kameralne – syntetyczne, subtelne – rzeźby: Anioła skalnego i Macierzyństwo.

Poza konkursem prezentowali swoje prace Janusz Mogielski i Andrzej Stefański. Pierwszy z nich pokazał dwie grafiki komputerowe – opracowania fotografii: Portret prześlicznej tajemniczej dziewczyny w letniej sukience i Podwórko, nieco zaniedbane; pod zadaszeniem, przy schodach stoją rowery. To kameralne opowieści: o młodości, ciekawości świata i życiu w starej kamienicy… Drugi z artystów pokazał dwa realistyczne rysunki: Czarny Spichrz z przełomu XVIII i XIX w. oraz Kościół św. Witalisa we Włocławku.

Obraz Tomasza Lewińskiego Kujawy

Na wystawie zostały pokazane obrazy nieżyjących już twórców: Wiesława Dembskiego, Janusza Nowierskiego, Leonarda Pyszkowskiego, Zbigniewa Steca i Zdzisława Szmidta. Ta część ekspozycji wzruszała, przywodząc na pamięć dokonania tych wybitnych artystów. Słynne pejzaże Zdzisława Szmidta doskonale charakteryzowała kolorystycznie wysmakowana Ulica w Brześciu Kujawskim. Pięknym przykładem surrealistycznego malarstwa Zbigniewa Steca był zalecający się szlachetną czystością obraz Za każdym razem. Zapatrzenie w kujawski krajobraz dało początek abstrakcyjnemu płótnu Leonarda Pyszkowskiego: ekspresyjnym pasmom w żywych kolorach. Zagadkowy Cień prof. Wiesława Dembskiego zbliżał do jego niezwykłej wyobraźni; w przedstawieniu form, sytuacji czy zdarzenia można doszukać się nawiązania i do postaci z ludowej grupy kolędniczej, i do konstruktywizmu, a nawet odnaleźć tu nastrój obrazów i drzeworytów Tadeusza Makowskiego… Utrzymany w zieleniach zgeometryzowany krajobraz, pośrodku którego umieszczony został obraz w ciemnej tonacji, jakby prostopadły do otaczającego go zielonego otoczenia, czyli Taki to pejzaż Janusza Nowierskiego przywodził na pamięć niespokojnego ducha artysty…

W 25. Włocławskich Impresjach im. Zbigniewa Steca głosami widzów nagrodę otrzymał Janusz Henryk Bisaga. Publiczność oddała dużą liczbę głosów także na prace Wojciecha Balczewskiego i Józefa Stolorza.

Obraz Adama Zapory Tajemnica

Z okazji jubileuszu Włocławskich Impresji nagrodę za wieloletnią współpracę z Dobrzyńsko-Kujawskim Towarzystwem Kulturalnym otrzymał Józef Stolorz. Jak wspomina Małgorzata Jaworowicz, sekretarz Włocławskich Impresji, ta współpraca rozpoczęła się już w 1977 roku (DKTK powstało rok wcześniej, od 1981 roku jego siedzibą jest Czarny Spichrz). Józef Stolorz wspólnie z Januszem Nowierskim aranżował – w salach Klubu Międzynarodowej Książki i Prasy – pierwsze wystawy, które organizowało Towarzystwo. Pomagał przygotowywać ekspozycje, inspirował. Uczestniczył też we Włocławskich Impresjach, zdobywał nagrody.

Małgorzata Jaworowicz dodaje, że wernisaż jubileuszowej wystawy konkursowej miał uroczysty charakter, był pożegnaniem Włocławskich Impresji. Wprawdzie nie będą już organizowane, jednak w Czarnym Spichrzu nadal będą prezentowane wystawy plastyczne.

Każdej edycji Włocławskich Impresji towarzyszył starannie wydany katalog w opracowaniu graficznym Reginy Magiery – i katalogi te zostały podczas jubileuszowego wernisażu zaprezentowane.

Rzeźba Janusza Henryka Bisagi Anioł skalny

W katalogu 25. Włocławskich Impresji, opatrzonym podtytułem retrospekcja, Krystyna Kotula pisze, że konkursy dobrze służyły integracji środowiska plastycznego, popularyzowały jego aktualne dokonania. Jak wylicza, w ćwierćwieczu 51 twórców nadesłało łącznie 1039 prac. Najwięcej zgłaszano obrazów sztalugowych w różnych technikach. Były też rysunki, grafiki, grafiki komputerowe, fotografie, rzeźby, ceramika, witraże. Z uwagi na założenia regulaminowe i preferowanie tematyki lokalnej najwięcej było pejzaży w różnych stylistykach, rzadziej martwe natury czy portret, sporadycznie tematyka rodzajowa. Były dzieła nacechowane realizmem, postimpresjonizmem, abstrakcyjne. Bardzo często zgłaszano prace symboliczne, metafizyczne i nawiązujące do surrealizmu.

Od trzeciej edycji konkursów – dodaje Krystyna Kotula – w wystawach uczestniczyli także wybierani przez jury artyści nieprofesjonalni. Stanowiło to wyjątkową konfrontację ich dokonań z utytułowanymi twórcami. W ich gronie debiutowali twórcy, którzy później uzyskali status profesjonalistów, m.in. Andrzej Fronczak, Zygmunt Jabłoński, Zbigniew Jankowski, Mieczysław Janowski, Anna Wąsikiewicz.

Obraz Zdzisława Szmidta Ulica w Brześciu Kujawskim

Dla twórców i uczestników życia kulturalnego Włocławskie Impresje to wiele artystycznych przygód i spotkań. Zamknięcie konkursu oznacza tylko, że zmieni się ich forma, bo przecież spotkania wokół sztuki, poprzez sztukę pozostają tak samo potrzebne jak przed ćwierćwieczem, kiedy zrodził się pomysł Włocławskich Impresji.