Czar dziecięcej wyobraźni

W październiku i listopadzie w toruńskiej Galerii i Ośrodku Plastycznej Twórczości Dziecka można było obejrzeć wykonane w różnych technikach graficznych prace nagrodzone i wyróżnione na XXI Międzynarodowym Biennale Grafiki Dzieci i Młodzieży. Uroczystość wręczenia nagród laureatom i dyplomów wyróżnionym uczestnikom wystawy rozpoczął toruński iluzjonista Mariusz Czajka. Kolejne triki toruńskiego magika intrygowały i zadziwiały młodą publiczność, … Czytaj dalej Czar dziecięcej wyobraźni

Czar dziecięcej wyobraźni

W październiku i listopadzie w toruńskiej Galerii i Ośrodku Plastycznej Twórczości Dziecka można było obejrzeć wykonane w różnych technikach graficznych prace nagrodzone i wyróżnione na XXI Międzynarodowym Biennale Grafiki Dzieci i Młodzieży. Uroczystość wręczenia nagród laureatom i dyplomów wyróżnionym uczestnikom wystawy rozpoczął toruński iluzjonista Mariusz Czajka. Kolejne triki toruńskiego magika intrygowały i zadziwiały młodą publiczność, ale prawdziwy zachwyt wzbudziła magia innego rodzaju – czar dziecięcej wyobraźni. Tak bowiem prace pokazywane na wystawie określił dr Dariusz Delik, dyrektor Galerii i Ośrodka Plastycznej Twórczości Dziecka.

Nagrodzona grafika Klaudii Koreckiej, lat 7, Zabrze

Co dwa lata w Toruniu odbywa się jedyny w Polsce i jeden z niewielu na świecie konkursów, którego przewodnim motywem jest medium. Pojęcie grafika jest szerokie – zawiera się w nim wiele różnych technik, ale wszystkie łączy jedna zasada: autor wykonuje matrycę, z której następnie odbijana jest gotowa praca. Grafika wymaga od autorów nie tylko zdolności twórczych i warsztatu plastycznego, ale również umiejętności wyobrażenia sobie efektu finalnego, który najczęściej będzie lustrzanym odbiciem matrycy, a w niektórych technikach – także jej negatywem. Pomimo tych trudności wielu artystów chętnie sięga po grafikę, gdyż medium to stwarza wiele różnych możliwości artystycznej kreacji. W tej grupie są też najmłodsi artyści – dzieci i młodzież. Chociaż rzadziej posługują się technikami wymagającymi użycia żrących chemikaliów do trawienia blachy czy kamienia, sięgając przede wszystkim po linoryt, papieroryt i techniki szablonowe (m.in. serigrafię), to wciąż pamiętają o specyfice grafiki, która sprowadza się do konieczności zaistnienia matrycy jako etapu pośredniego między pomysłem, „wizją” artysty a finalnym dziełem, które dzięki owej matrycy może być zwielokrotnione.

Nagrodzona grafika Magdaleny Plucińskiej, lat 12, Toruń

Ekspozycja XXI Biennale Grafiki Dzieci i Młodzieży pokazywana była w siedzibie głównej Galerii i Ośrodka Plastycznej Twórczości Dziecka przy Rynku Nowomiejskim w Toruniu oraz w filii przy ul. Kościuszki. Prace, które znalazły się na wystawie pokonkursowej, każdego widza mogły utwierdzić w podziwie dla świata dziecięcej wyobraźni. Młodzi autorzy chętnie sięgali po tematy im najbliższe: rodzinę, przyjaciół, przyrodę czy pejzaż, zarówno miejski, jak i krajobraz.

Nagrodzona grafi ka Monte Emiliji Ergle,
lat 8, Ryga, Łotwa

Szczególnie ciekawe wydają się prace autorów z zagranicy ukazujące lokalne zwyczaje ich regionów, np. pokazująca tradycje kultywowane przez diasporę  żydowską we wschodniej Syberii grafika Sofii Horshevej z Birobidżanu w Rosji. W bardzo sugestywnej formie powracających z połowu rybaków przedstawiła na barwnym linorycie Eva Veraksina z Rosji. Alisa Savina z Kazachstanu pokazała saamskiego – jak się wydaje – pasterza reniferów, których stado wykreowała, multiplikując kształt zwierzęcia za pomocą szablonu. Często przewijającym się tematem wydaje się również wypoczynek czy hobby. Pływaków sportretowała Karolina Gromanova ze Słowacji, plażowiczów – Zala Valec ze Słowenii, tańczącą dziewczynę – Nastya Polozentceva z Rosji zaś hokeistów – Zuzana Stejskalova z Czech.

Nagrodzona grafika Pauliny Czuchowskiej,
lat 17, Wodzisław Śląski

Znaczną grupę wśród pokazanych na ekspozycji grafik tworzą portrety i wizerunki postaci ludzkich. Już od najmłodszych lat autorzy zmagają się z tym trudnym tematem i zazwyczaj ich starania budzą podziw. Dzieci podchodzą do materii portretu analitycznie i starają się uchwycić przede wszystkim najbardziej charakterystyczne cechy swoich modeli, młodzież zaś troszczy się o podobieństwo w sposób bardziej syntetyczny – z precyzją oddają rysy twarzy, szczegóły anatomii, ubioru i biżuterii czy sytuacyjnych atrybutów postaci. Diana Damyanova z Bułgarii wykonała swój autoportret, intrygującą formę mają wizerunki męskich twarzy nadesłane z Egiptu. Haith Mohamed Ahmed El Sidy wplótł w pracę elementy graficzne nawiązujące do arabskiego alfabetu, bardziej realistycznie swojego modela oddał Mina Allah Magdy Alsayed Abdel Eighar. Skrytą w cieniu kapelusza twarz Taja pokazał Rapeepat Prajandoom z Tajlandii. Bardzo realistyczny w formie portret nałogowego palacza papierosów autorstwa Beaty Szafirowicz zdaje się mieć drugie dno, można doszukać się w nim podtekstów groteskowych. W stronę symbolizmu zdaje się kierować twórcze poszukiwania Daniela Petkova z Bułgarii, autorka aktu młodej kobiety. Nierówności społeczne, problem głodu i przemocy są zaś tematem poruszających grafik Dawida Konkela z Polski. Autor zestawił konsumpcyjne społeczeństwo Zachodu z cierpiącymi niedostatek mieszkańcami Bliskiego Wschodu. Bogactwo szczegółów budzi w pierwszym oglądzie odczucie chaosu i niepokoju, ale staranna kompozycja prac sugeruje, że autor świadomie chciał wywołać w odbiorcach taki efekt. Określenie „chaos” oddaje bowiem doskonale sytuację poddanego presji marketingu i reklamy naszego świata, jak i targanego przemocą i niepokojami obszaru Bliskiego Wschodu, chociaż są to dwa różne przejawy chaosu.

Nagrodzona grafika Nastii Polozentcevej, lat 15, Omsk, Rosja

Obok postaci ludzkich wyjątkowo częstym tematem podejmowanym przez uczestniczące w Biennale dzieci i młodzież jest przyroda. Chociaż, jak zauważył dyrektor Galerii i Ośrodka Plastycznej Twórczości Dziecka, w jury nie było żadnego ornitologa, na wystawie znalazło się wiele grafik, których tematem są ptaki. Niektórzy autorzy z precyzją oddawali szczegóły anatomiczne ptaków, inni skupili się na ich obyczajach godowych, sposobach polowania a także na naszym, stereotypowym postrzeganiu różnych gatunków ptaków. Oczywiście być może to przypadek, że akurat zwierzęta potrafiące unosić się w powietrzu tak bardzo fascynują młodych twórców, ale wydaje się, że w dziecięcych marzeniach tęsknota za umiejętnością latania pojawia się wyjątkowo często. Wśród przedstawień ptaków szczególną uwagę przykuwa gil sportretowany przez ośmioletnią Montę Emiliję Ergle z Łotwy. Dowcipnie nawyki żywieniowe pelikanów pokazała Karolina Szołtysek z Zabrza. Grafiki innych autorów przedstawiały ptaki wielu różnych gatunków w najróżniejszych sytuacjach.

Nagrodzona grafika Viggo Ordutowskiego,
lat 6, Nadrensee, Niemcy

Ptakom tylko niewiele popularnością ustępowały koty. Dzieci i młodzież ze wszystkich stron świata z taką samą sympatią pokazują koty w różnych sytuacjach, różnych kontekstach. Bohaterka grafiki Sofii Vanushinej z Ufy w Rosji radośnie bawi się ze swoim kotem, z kolei zwierzak na pracy Alexandra Wozniaka ze Słowacji spogląda zaczepnie w stronę publiczności, zapraszając do wspólnej zabawy kłębkami wełny. Mniej liczne na wystawie XXI Biennale Grafiki Dzieci i Młodzieży są prace pokazujące psy, wśród najciekawszych jest rozczulająca swoim ciepłem kompozycja Lenki Olsbaurovej z Czech. Młodych autorów grafik fascynują również inni przedstawiciele fauny: konie, lisy a nawet złota rybka. Bogactwo świata zwierzęcego widzianego pod mikroskopem zaprezentował Michał Rostkowski z Łomży. Bardzo pomysłowa jest seria przedstawiająca w bliskiej realizmowi formie postaci zoomorficznych bogów egipskich autorstwa Teny Kunic z Chorwacji. Dynamicznie ukazane zwierzęce czy zwierzęco-ludzkie chimery mogą nawet przerażać, a z pewnością intrygują.

Nagrodzona grafika Radka Spanka, lat 8,
Haj ve Slezsku, Czechy

Dzięki pracom graficznym dzieci i młodzieży poznajemy codzienność mieszkańców różnych stron świata, ale można też dowiedzieć się, jak te mniej lub bardziej odległe miejsca wyglądają. Młodzi autorzy chętnie pokazują okolicę, w której mieszkają: zaułki miasta, kamienice, domy i pałace, kościoły, cerkwie i pagody, krajobraz wsi. Oglądając prace zgromadzone na wystawie można odnieść wrażenie, że często odzwierciedlają one marzenia autorów, zamiast wiernie przedstawiać istniejące miejsca. Takie nieco wyidealizowane, „wymarzone” przestrzenie przypominają nastrojem krainy z baśni. Wydaje się, że poprzez twórcze przetworzenie najbliższej sobie okolicy dzieci i młodzież budują, umacniają własne poczucie bezpieczeństwa, w pewnym sensie oswajają przestrzeń, w której żyją.

Jak piszą organizatorzy, na konkurs nadesłano 10128 prac z 45 krajów. Do zestawu wystawowego zakwalifikowano 969 prac z 39 krajów. Przyznano 80 nagród indywidualnych, 3 nagrody dla instytucji za kolekcje prac. Każda spośród blisko tysiąca eksponowanych grafik przyciąga uwagę, niektóre pomimo warsztatowych niedostatków zachwycają spontanicznością przekazu i widocznym zaangażowaniem twórcy. Inne zadziwiają biegłością techniczną młodych autorów. Chociaż trudno porównywać prace najmłodszych autorów, cztero- czy pięciolatków z dojrzałymi propozycjami dziewiętnastoletniej młodzieży, można wskazać jeden istotny element łączący wszystkie pokazane prace – wyrażają szczery zachwyt nad światem.