Abstrakcje Justyny Zarębskiej

Uczestnicy wernisażu wystawy obrazów Justyny Zarębskiej w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej im. Witalisa Szlachcikowskiego w Wąbrzeźnie podejmowali próby interpretacji oglądanych prac, mówili o skojarzeniach, które wywoływały przedstawiane kompozycje malarskie, o odczuciach i wrażeniach… Odczytań obrazów było tyle, ilu uczestników artystycznego wydarzenia. Autorka każdą refleksję przyjmowała jako słuszną, uznając, że każdy może dostrzec w jej … Czytaj dalej Abstrakcje Justyny Zarębskiej

Abstrakcje Justyny Zarębskiej

Uczestnicy wernisażu wystawy obrazów Justyny Zarębskiej w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej im. Witalisa Szlachcikowskiego w Wąbrzeźnie podejmowali próby interpretacji oglądanych prac, mówili o skojarzeniach, które wywoływały przedstawiane kompozycje malarskie, o odczuciach i wrażeniach… Odczytań obrazów było tyle, ilu uczestników artystycznego wydarzenia. Autorka każdą refleksję przyjmowała jako słuszną, uznając, że każdy może dostrzec w jej pracach coś swojego, że każda interpretacja jest właściwa. By żadnej nie sugerować, nie tytułuje obrazów; otwiera się na wrażliwość i wyobraźnię oglądających. Wyraziła to w tytule ekspozycji: Po prostu abstrakcja.

Chociaż każdy z trzydziestu pokazywanych obrazów jest abstrakcyjny, to wielu oglądających wypatrywało związków z rzeczywistością spoza świata ukształtowanego malarsko czy może raczej powiązań z własnymi doświadczeniami. Kompozycje bądź ich fragmenty mogłyby kojarzyć się z wielkim miastem nocą, światłami w przestworzu, walącą się budowlą, konstrukcją z kawałków pnia pociętego na nieregularne klocki, krajobrazem po bitwie, łąką, niebem, słońcem, zmiennością pór… Skoro możliwe są skojarzenia, i to różnorakie, to można by też powiedzieć, że artystka dekonstruuje, fragmentaryzuje to, co zobaczyła, co sobie wyobraziła czy pomyślała i od nowa konstruuje, składa w całość, podporządkowując pomysłom kompozycyjnym.

Obraz Justyny Zarębskiej

Justyna Zarębska precyzyjnie posługuje się środkami malarskimi, ale gdy po raz pierwszy spojrzy się na prezentowane obrazy, ma się wrażenie, że przynajmniej niektóre prace to kolaże, może wycinanki łączone z malarstwem, może kolorowe grafiki… Artystka często gromadzi rozmaite elementy, ustanawia ich relacje, przez co formy są dynamiczne, jakby uchwycone w cząstce chwili, nawet nie zatrzymane w swojej zmienności, ale pokazane w ruchu. Mimo to, nie niepokoją. Po prostu zdumiewają.

Zróżnicowany jest nastrój obrazów. Są wśród nich nasuwające myśl o łagodności spojrzeń, są dynamiczne i są… katastroficzne. W przedstawionym świecie coś się dzieje, nie można być pewnym tego, co się dzieje, ani co się wydarzy… Z takim wrażeniem kontrastuje pewność form, które artystka umieszcza na płaszczyźnie. Przedstawiony świat się nie rozpada, ale scala… Siłę łączenia form mają kolory, wyraziste, nierzadko skontrastowane.

Po prostu abstrakcja to trzydzieści obrazów na papierze, każdy starannie oprawiony w passe partout. Mają różny format. Zdają się cząstkami spójnej, perfekcyjnie uporządkowanej całości, poprzez którą artystka nieco odsłania swój świat wewnętrzny.

Wystawą w wąbrzeskiej bibliotece Justyna Zarębska powraca do malarstwa. Jak powiedziała na wernisażu, poprzednio pokazywała swoje obrazy przed osiemnastu laty. Jak zauważa dyrektor Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej im. Witalisa Szlachcikowskiego w Wąbrzeźnie Aleksandra Kurek, to malarstwo wzbudza duże zainteresowanie. Już na wernisażu – który był artystycznym wydarzeniem: obrazy odsłaniały się stopniowo, czemu towarzyszyła muzyka Andrzeja Smolika, widzowie kilkanaście minut w pewnym napięciu czekali na autorkę – wystawę oglądało około stu osób. Ale też Justyna Zarębska jest osobą w mieście znaną. Przez wiele lat grała w spektaklach Teatru Studio Form Niezależnych, który w Wąbrzeźnie prowadził Zbigniew Izdebski. Pracuje w administracji samorządowej, jest z wykształcenia pedagogiem, kulturoznawcą, menedżerem kultury, kształciła się też w zakresie grafiki artystycznej. Jak można przeczytać w katalogu wystawy, zajmując się malarstwem i rysunkiem, poszukuje piękna idealnego, nierealnego i abstrakcyjnego zarazem, które stanowi syntezę intrygujących kształtów ubranych w estetyczną całość. Autorka deklaruje, że sztuka powinna być odrealniona, tajemnicza i wolna od jakichkolwiek znaczeń.

Fragment wystawy obrazów Justyny Zarębskiej. Fot. Jerzy Rochowiak

Wystawa Justyny Zarębskiej Po prostu abstrakcja jest pierwszą prezentacją plastyczną w Bibliotece w Wąbrzeźnie w nowym budynku, otwartym w maju tego roku. Zbudowany blisko centrum miasta obiekt jest ciekawie zaprojektowany, funkcjonalny, znakomicie wyposażony. Jest otwarty: we wnętrzu są oczywiście wyodrębnione pomieszczenia, ale dominuje zasada, że podział na poszczególne sfery, pełniące jasno określone funkcje, zaznacza się poprzez umeblowanie i wyposażenie. A zatem każdy może tu znaleźć ciche miejsce na lekturę, ale i nie oddziela się od innych czytelników. Biblioteka jest miejscem przyjaznym dzieciom, młodzieży, dorosłym. Służy różnorakim w formie spotkaniom ze słowem pisanym, a także z plastyką, filmem. Odbywają się tu spotkania literackie, rozmowy… Współpracując – a nie konkurując! – z Wąbrzeskim Domem Kultury, Biblioteka jest nowoczesnym ośrodkiem kulturalnym, pełniącym wiele funkcji, spośród których wskazać można choćby gromadzenie, opracowywanie i upowszechnianie zbiorów regionalnych.